Official ENIDUST Forum
Please login or register.

Login with username, password and session length
Advanced search  
Pages: [1] 2

Author Topic: Twoja opowieść(gra)  (Read 2786 times)

Gniazdu

  • User
  • Posts: 1320
    • View Profile
Twoja opowieść(gra)
« on: December 15, 2013, 21:13:40 »

Zacznę od zasad i ograniczeń aby nie przesadzić i to na czym ta gra polega.

W tej grze chodzi o to aby opisać postać w świecie całkowicie kreowanym przez nas, umieszczając na mapie państwa, każdy może dodać jedno państwo, uzupełniając mapę, oczywiście w miarę małe aby nie przesadzać i dać pole do popisu innym, bez państw orków, demonów i innych istot z potężnymi zdolnościami wrodzonymi.

Nasza postać zaczyna w wieku 15-25 lat sam wybierasz, nie może być potężna sama w sobie, może mieć artefakt czy niezwykłe zdolności ale oczywiście umiarkowane, zawsze ma od samego początku historii jakiś cel, historia może zostać przerwana w dowolnym momencie i dokończona po historii innego bohatera.

Mapa

W Falkonii, gdzieś w górach 16-sto letni łowca skarbów, zwany "Żmijcem", przez jego zdolność do porozumiewania się z istotami mitycznymi, demonami jak i gadami takimi jak te ogromne 7 metrowe węże siedzące pod wodą i czekające na ofiare, nawet kraj wyznaczył nagrodę za żywego równą 100 weksolom, był powołany do armii ze względu na zdolności magiczne.
Stał przed grobem w ogromnej wykutej sali z armią zbroi ustawionych pod ścianami, głęboko w jaskini, w sercu góry, szukał złota i skarbów aby je sprzedać i zarobić na statek i wypłynąć za morze, daleko za mapy i spotkać smoka.
Otwierając grób zobaczył tylko dwie srebrne, rękawice.
Nie wyglądały typowo, jedna była gorąca wręcz parzyła i w drobnym krysztale mienił się ogień a druga była lodowata, jak stare zmarźliny gdzieś na północy czy serca lodowych golemów, nigdy nie przestawające bić bryły parujłcego lodu.
-Ciekawe ile są warte, magiczne przedmity zawsze są w cenie- burknął pod nosem i bez zastanowienia chwycił rękawice i schował je do torby pod czarnym płaszczem, jednocześnie zgarniając złote monety rozrzucone w trumnie.
Nagle na całej sali rozległ się dźwięk ocierania zardzewiałej stali -to pewnie przez złoto!- usłyszał głos z swojej torby a po nim dwa głośne śmiechy-bez jaj, gadające przedmity...-powiedział łapiąc za torbę- ty nas słyszysz? jesteś z tych co to demony słyszą?-powiedział drugi głos-ale mniejsza o to posłuchaj jednego, te zbroje cię potną jak nie uciekniesz a my poczekamy na inną osob która nas znajdzie-powiedział pierwszy-on już jest martwy-powiedział drugi.
CDN...
« Last Edit: December 15, 2013, 22:40:48 by gniazdu »
Logged
"Po śmierci tylko historia pamięta" a co jeśli umrzesz w trybie incognito?
Gniazdu tyka forum kijem.
Skype: El Gniazdu

Pan_Lemur

  • Forum Supporter [non-dev]
  • User
  • **
  • Posts: 1292
    • View Profile
Odp: Twoja opowieść(gra)
« Reply #1 on: December 16, 2013, 12:30:49 »

Kamienny ołtarz  na którym leżało ciało stał na placu w samym centrum wioski. Żałobnicy stali dookoła w oczekiwaniu na wielkiego kapłan i rozpoczęcie uroczystości żałobnych. Panowała martwa cisza, nikt nic nie mówił, mężczyźni nie spierali się o dobre uczynki, kobiety nie zawodziły, niemowlęta nie płakały, nawet psy w wiosce umilkły przejęte atmosferą. Najbliższa rodzina zmarłego klęczała tuż przed ołtarzem, zgodnie ze zwyczajem, w zielonych szatach.  Na drodze prowadzącej do wioski ukazała się kareta. Czarne smołowane boki zdawały się pożerać chciwie światło dnia. Stary woźnica, przymuszał niemożliwe wychudzone czarne szkapy do każdego kroku naprzód. Wóz toczył się niesamowicie powoli. Nie musiał się śpieszyć zmarłym się nie śpieszy. Ludzie rozstępowali przed końmi, aż te w końcu się zatrzymały. Z karety wysiadła wysoka zakapturzona postać. Czarny płaszcz którym była szczelnie owinięta pokrywały kościane talizmany postukujące cicho przy każdym kroku,  a laska wykonana z kręgosłupa, zwieńczona była wielkim szmaragdem. Wielki kapłan wszedł na podwyższenie ołtarza, uroczystości rozpoczęły się. Ludzie dookoła trwożnie padli na kolana okazując szacunek należący się kapłanowi, wysłannikowi Wielkiego Kapłana Umarłych. Spod kaptura dobiegł cichy szept, najpierw jeden a z czasem coraz więcej. Już po chwili chór szeptów śpiewał zaklęcia. Kapłan dotknął gałką Laski ołtarza który pokryły runy emanujące martwym zielonym światłem. Ciało drgnęło przepełnione mocą wzbierającą w kapłanie. Płaszcz rozchylił się a kaptur opadł, ukazując szkielet obciągnięty wyschłą szarą skórą. Zwłoki otworzyły mętne oczy, ruszyły rękoma, po czym usiadły. Wrócony do życia wieśniak przetoczył niewidzącym wzrokiem po rodzinie. Jego twarzy przybrała makabryczny wyraz, nie do końca martwe mięśnie przykurczały się, próbując oddać smutek na nowo związanej z ciałem duszy. W kraju w który nawet śmierć nie oznacza końca służby swemu władcy, a tak naprawdę początek, obraz tego pogrzebu na zawsze wyrył się w pamięci chłopca którego kiedyś zwać będą Ostatnim Żywym.

Logged
Zawsze powtarzam że nóż między żebrami rozwiązuje wszystkie problemy...

Rahl

  • User
  • Posts: 694
    • View Profile
Odp: Twoja opowieść(gra)
« Reply #2 on: December 16, 2013, 15:45:19 »

-Cięcie! Prawa! Lewa! Blok! Cięcie ... ! - Słowa te wykrzykiwał 40 bądź 50 letni rycerz wyposażony w dużą tarczę na której znajdował się zielony trójząb na błękitnym tle symbolizującym rycerza z Trójrzecza a konkretnie ród Seawear. Rycerz, konkretnie to sir Emory Seawear aktualnie katował swego giermka, 15 letniego chłopaka nauką walki półtoraręcznymi mieczami. Chłopak był przeciętnego wzrostu, o blond włosach i zielono-błękitnych oczach na które spadał pot który obficie lał się z czoła. Widać było po nim że macha swym orężem już od dłuższego czasu i dłużej nie da rady. W okolicy grupka innych giermków obserwowała heroiczne zmagania swego rówieśnika. Sami mieli już od dłuższego czasu wolne, ale Emory swym giermkom go nie dawał. Mimo to był przez swych podwładnych później ceniony gdyż spod jego skrzydeł wychodzili świetni szermierze.
-Lewa! Prawa! Pchnięcie! Prawa na skos ! - Łoskot upadającego na ziemię miecza i okrzyk bólu młodego giermka który dostał dzisiaj kolejną porcję siniaków - Nie żyjesz. Po raz czwarty dzisiejszego dnia umierasz. Jesteś za wolny, z-a w-o-l-n-y. Jeszcze raz. - Rycerz pomału się odwrócił od swego giermka trzymającego się za ramię i ruszył na przeciwną stronę placu. W tym czasie giermek otrząsnął się i złapała za miecz i ruszył śladem rycerza i uderzył go końcem ciężkiego, drewnianego miecza w plecy.
-Nie żyjesz. - Rycerz się odwrócił, na jego twarzy widać było zdenerwowanie.

CDN. Nie mam czasu, edytuję za niedługo :P
Logged

Skierus

  • User
  • Posts: 67
    • View Profile
Odp: Twoja opowieść(gra)
« Reply #3 on: December 16, 2013, 16:22:25 »

Księstwa Południowe, Wyspa Kalir , Kadżalirnit , Plac Główny
Dla młodego człowieka imieniem Hernando. Denerwuje się. Ba, w końcu otrzyma szable Wielkiego Marnuta od Wielkiego Księcia! Na dodatek  zostanie najmłodszym komandorem w Księstwach! Słychać trąby. Wszyscy milkną.
-Idzie - myśli Hernando.Wielki Książę wieżdża na swym wspaniałym rumaku na plac. Zanim ciągną urzędnicy, szlachcice oraz
straż przyboczna. Książę schodzi z konia i wchodzi na podwyższenie. Herold wzywa Hernanda. Młody człowiek na drżących nogach wchodzi na podium. Książę mówi:
-Ty, Hernando Maller zostaniesz dzisiaj pasowany na komandora floty książęcej. Czy jesteś gotowy przyjąć ten obowiązek na swe barki ?
-Ja Hernando Maller jestem świadom odpowiedzialności jaka na mnie spoczywa.
Książę wyjmuje szable podaną mu przez kapitana straży. Mówi:
-Ja, Wielki Książę , Pan Wyspy Kalir , Władca Księstw Południowych pasuję cię na komandora.
Podaje szable Hernandowi.
-Panie to wielki zaszczyt być koman...
Urywa w połowie słowa  ,gdyż w powietrzu słychać odgłos wystrzału z armat.
Ktoś wbiega na plac i krzyczy:
-Piraci!!! Piraci !!! Piraci !!!!
Wielki książę mówi do swego nowego komandora :
-Twój statek czeka w stoczni wraz z załogą. Wspomóż flotę w tej bitwie.
CDN

PS. Gniazdu nie obrazisz się za tę wyspe którą dodałem
 
Logged
Na tym świecie pewne są tylko śmierć i podatki.
Nasi krytycy są naszymi przyjaciółmi; wytykają nam nasze przewiny.
Kochaj swych wrogów: bo oni mówią ci o twoich błędach.

Gniazdu

  • User
  • Posts: 1320
    • View Profile
Odp: Twoja opowieść(gra)
« Reply #4 on: December 16, 2013, 16:28:45 »

@Up oczywiście że nie ;D
To szare po prawej można przerobić na morze, zaznaczyłem po prostu nieznane ziemie, tereny.
« Last Edit: December 16, 2013, 18:17:12 by gniazdu »
Logged
"Po śmierci tylko historia pamięta" a co jeśli umrzesz w trybie incognito?
Gniazdu tyka forum kijem.
Skype: El Gniazdu

Skierus

  • User
  • Posts: 67
    • View Profile
Odp: Twoja opowieść(gra)
« Reply #5 on: December 16, 2013, 16:32:38 »

@up to dobrze bo nie mogłem się oprzeć stolicy na wyspie
Logged
Na tym świecie pewne są tylko śmierć i podatki.
Nasi krytycy są naszymi przyjaciółmi; wytykają nam nasze przewiny.
Kochaj swych wrogów: bo oni mówią ci o twoich błędach.

LemonGnom

  • User
  • Posts: 285
    • View Profile
Odp: Twoja opowieść(gra)
« Reply #6 on: December 16, 2013, 17:41:46 »

Księstwo Sirionu, Bragia

Księstwo Sirionu było dosyć młodym i słabym państwem. Monarchami od zawsze w krótkiej historii tego narodu byli zbuntowani książęta i baronowie Królestwa Falkonii. Główny Marszałek rządzący państwem - Uther II jeszcze nie wiedział, że w najbliższych tygodniach rozstrzygną się losy całego Sirionu...

Niektórym się moze nie spodobać ale na razie tylko taki smaczek, ponieważ nie mam niestety czasu naspisać, a bałem się, że ktoś ukradnie mi miejsce na mapie  ;D Z góry przepraszam :D
CDN
Logged
Wojskowych często widywałem schylonych nad mapami i rysujących plany. W papierowej wojnie wszystko grało. Tak musi być-mówili. Bez ładu armia nie istnieje. Tym dziwniejsze, że prawdziwa wojna pod względem ładu przypomina ogarnięty pożarem burdel.

Gniazdu

  • User
  • Posts: 1320
    • View Profile
Odp: Twoja opowieść(gra)
« Reply #7 on: December 16, 2013, 18:17:31 »


Kontynuując
Zbroje parowały z wszystkich dziur czarnym smolistym dymem a z ich hełmów na zewnątrz przebijało się mętno-czerwone promienie.
-Pierwszy raz widzę takie marionetki, naprawdę ciekawe - powiedział cicho chłopak obserwując jak zbroje powoli się zbliżają.
Chłopak zbyt się nimi nie przejął jako iż wiedział wszystko o magicznych i zaklętych ciałach, przedmiotach oraz broni, od opuszczenia rodzinnej Samotnej Skały chłopak tułał się od miasta do miasta czytając książki które kradł ze sklepów bez większego problemu, był zwinny i nawet jak go zauważano znikał w zaułkach czy rozpływał się gdzieś na dachu, kiedy dotarł do stolicy państwa, największego miasta zwanego Stolicą Murów (Velirfell) będącego spuścizną po Lordzie Theronie "Srebrnym Płomieniu" wielkim z ogromnymi murami będącymi w stanie wytrzymać nawet ataki mitycznego smoka Vulfgiera, zwanego "spustoszycielem". Tam spotkał przypadkiem na drodze werbownika z zegarem kryształowym, silnie reagującym na magię ale to stara i całkowicie inna historia.
Nagle miecz przeleciał parę cali od chłopca który zrobił zwinny unik odchylając się od miecza, odskoczył i zaczął biec w stronę ściany z oknami - drzwi są w drugą stronę, a ty szarżujesz na tych strażników? - dobiegł głos z torby - nie, biegnę do tych okien, tam 3 metry nad ziemią - powiedział myśląc z jakiego powodu gada z srebrnymi rękawicami.
Zwinnie odbił się od jednej zbroi wywalając ją z ogromnym hukiem i łoskotem pustej zbroi uderzającej o ziemię.
Odbijał się od filaru do filaru znajdując się na wysokości okien złapał się jednego. Zwinnym ruchem wyskoczył i znalazł się po drugiej stronie lądując na skałach, tuż przy ogromnej przepaści która pochłonęła nie jednego poszukiwacza.
-Dobry jesteś, ja jestem Ognik a ten zimny pesymista to Śnieżynka - powiedziała gorąca rękawica - Serio? Czym tak w
  ogóle   jesteście?
-Demonami, ja lodu on ognia a teraz jesteś naszym panem i nic z tym nie zrobisz-nagle poszukiwacz poczuł ogień i lud rozchodzące się po ciele uderzające falami w serce.
Kiedy chłopak spojrzał na ręce zobaczył dziwne tatuaże przypominające runy, ale takie jakich nigdy nie widział w książkach, były podobne do tych używanych przez magów ale były bardziej skomplikowane i rozbudowane.
-Co to jest?!-krzyknął czekając na odpowiedź pełen strachu- runy przywołania, jak będziesz nas potrzebować wystarczy słowo- powiedziały zsynchronizowane głosy- runy co?- powiedział cicho kładąc się na ośnieżonej skale.
CDN
Logged
"Po śmierci tylko historia pamięta" a co jeśli umrzesz w trybie incognito?
Gniazdu tyka forum kijem.
Skype: El Gniazdu

Skierus

  • User
  • Posts: 67
    • View Profile
Odp: Twoja opowieść(gra)
« Reply #8 on: December 16, 2013, 20:02:43 »

Ciąg dalszy historii Hernanda
Hernando pobiegł do stoczni. Tam zobaczył statek wraz z załogą. Chciał wejść na statek jednak dwóch gwardzistów
zagrodziło mu drogie. Hernando pokazał im szable Marnuta i czym prędzej wszedł na statek. Zapytał się marynarza :
-Gdzie jest sternik i kwatermistrz?
-Wszyscy na mostku. Sir ! - dodając spoglądając na szable.
Hernando wbiegł na mostek krzycząc:
-Sternik do steru wypływamy ! Kwatermistrz przygotować broń ! Wypływamy wspomóc flotę !
Sternik i kwatermistrz rozpoznając w nim młodego komandora ruszyli biegiem do wykonania rozkazu.
-Podnieść kotwice ! Postawić żagle ! Przygotować armaty !
Załoga tej pięknej fregaty okazała się być bardzo doświadczona. Niebyli to zwykli poszukiwacze przygód zaciągnięci wczoraj
podczas pobytu kapitana straży w tawernie. Była to doświadczona załoga złożona z weteranów.
Opuścili stocznie. Hernando wydał rozkaz:
-Płyniemy w stronę portu !
Sam zaś uważnie obserwował horyzont. Nagle zobaczył 3 brygi uciekające przed korsarskim pancernikiem. Jeden z brygów
był poważnie uszkodzony. Wiedział ,że nie ucieknie. Fregata kontra pancernik... marne szanse powodzenia ,ale zostawić ich na pewną śmierć ? Nagle marynarz stojący obok niego powiedział:
-Komandorze , damy rade ...
I tak oto komandor wydał rozkaz do wpłynięcia na tył pancernika i rozpoczęcia ostrzału. Wiatr im sprzyjał więc znaleźli
się na tyłach okrętu. Rozpoczęli ostrzał. Salwy wyrządziły duże szkody temu pirackiemu pomiotowi zanim obrócił się do  oddania strzału . Ku wielkiemu zdziwieniu załogi fregaty pancernik nie zaczął strzelać. Załoga wychyliła się gdy nagle rozległ
się dzwięk trzaskania drewna. Pancernik strzelił kartaczami . Przewaliły się maszty. Komandor nie widząc innej opcji kazał
rzucić liny na pancernik. W tym czasie załoga pancernika postanowiła pozwolić ,,pobawić" się książęcym pachołkom
w końcu dziś się mieli z nimi nie zabawić. Komandor wydał rozkaz:
-Do abordażu !!!
-Do abordażu !!! - rozległ się wrzask 150 mężczyzn.
Załoga pancernika w tej chwili zrozumiała że postąpiła źle pozwalając im wejść na pokład. Było ich tylko 100.
Załoga fregaty rzuciła się do ataku . Piraci walczyli jak nigdy. Tylko 10 się poddało. Hernando wiedział ,że to nienaturalne.
Każdy pirat woli ocalić życie ,niż oddać życie za sprawę. Jednak zaraz po przeszukaniu kajuty kapitańskiej i znalezieniu tam
syna i córki Czarnobrodego oraz po przeszukaniu lochów gdzie znaleziono 200 więźniów oraz Księcia Elektora Bernata
było oczywiste ,że piraci woleli zginąć niż powrócić do Czarnobrodego z pustymi rękami.
CDN
Logged
Na tym świecie pewne są tylko śmierć i podatki.
Nasi krytycy są naszymi przyjaciółmi; wytykają nam nasze przewiny.
Kochaj swych wrogów: bo oni mówią ci o twoich błędach.

Rahl

  • User
  • Posts: 694
    • View Profile
Odp: Twoja opowieść(gra)
« Reply #9 on: December 16, 2013, 20:34:51 »

-Nie żyjesz. - Rycerz się odwrócił, na jego twarzy widać było zdenerwowanie. Cóż, delikatnie mówiąc. Wkrótce też nastąpił wybuch rycerza i chichy giermków którzy obserwowali.
-Jak śmiesz atakować od tyłu !? Ile razy mówiłem że jest to zachowanie poniżej honoru i nie godne rycerza !? Łamiesz swój honor, okrywasz się hańbą którą nie zmażesz ... - I tak to trwało i trwało. Cóż, długo to trwało. Ostatecznie rycerz Emory westchnął i rzekł już ciszej - Have... Twój ojciec jest rycerzem. Sir Edmund Vandergrift. Ty też będziesz rycerzem i powinieneś zachowywać się jak na rycerza przystało. Nie jest godne rycerza by atakować swego przeciwnika od tyłu, prawda ?
-Nie jest to godne jednak skuteczne - Odrzekł Have Vandergrift z błyskiem w oku i z pewnym zadowoleniem - Jesteś świetnym rycerzem mój panie i nie jestem w stanie cię pokonać jednak teraz cię zabiłem.
-To nie ma znaczenia! Masz walczyć honorowo, rozumiesz ? Honorowo! Obiecaj mi że znów tego nie zrobisz, jasne ?
-Obiecuję - Mruknął Have i odwrócił wzrok - Mogę odejść ?
-Owszem... - Rycerz Emory odwrócił się i ruszył w stronę swoich komnat w Trójrzeczu. Jego włości, dość skromne znajdowały się przy jednej z rzek na południe od tego miasta jednak większość czasu spędzał właśnie tu na wbijanie do głowy młodszym od siebie zasad honoru. Have obserwował jeszcze przez jakiś czas swymi zielono-niebieskimi oczami jak rycerz niknie w oddali po czym sam, poobijany ale i z pewną satysfakcją ruszył do jednej z karczm w mieście mając nadzieję napić się miodu i posłuchać co ptaszki mają do zaśpiewania.

Logged

Skierus

  • User
  • Posts: 67
    • View Profile
Odp: Twoja opowieść(gra)
« Reply #10 on: December 16, 2013, 20:46:51 »

                                             O Księstwach Południowych
Księstwa Południowe to zbiór 15 księstw*. Każdym księstwem rządzą Książęta Elektorzy. Jednak Książąt Elektorów jest tylko 14. Wyspa Kalir na której znajduje się stolica państwa Kadżalirnit jest pod rządzą Wielkiego Księcia. Wielki Książę to osoba mająca władzę nad Księcia Elektorami*. Jest władcą. Wyspa Kalir to jedyne nie dziedziczne księstwo.
Wielkiego Księcia wybierają Książęta Elektorowie spośród siebie*. Wybrany traci swoje księstwo na rzecz syna.
Sam przenosi się do stolicy na Wyspę Kalir. Książęta zbierają się na narady w Wielkim Pałacu Elektorów w Kadżalirnitcie
na "odłupanej" maleńkiej wyspie.
Wojska Księstw:
Księstwa słyną z potężnej floty oraz potężnej jeździe zarówno lekkich konnych łuczników jak i ciężki katafraktów i Hasarnów.
Liczba to około 5.000 zaawansowanej floty , 2.000 statków handlowych , 12.000 łuczników konnych , 7.000 ciężkich katafraktów , 3.000 Husarnów , 16.000 innej jazdy , 50.000 ciężkiej piechoty , 30.000 lekkiej piechoty i harcowniców ,
10.000 łuczników , 20.000 kuszników.
Ekonomia :
-Handel: najbogatsi kupcy świata , potężna infrastruktura handlowa , potężny handel.
-Uprawy: tytoniu , kawy , tabako(melony) , lnu , buraków cukrowych , konopi
-Górnictwo: w księstwach Kawarjet i Gahalona wydobywa się złoto, srebro, miedź i żelazo. W Księstwie Umar znajdują się
Kopalnie Kamieni Szlachetnych

*-Nazwy Księstw to nazwy stolic.
*-patrz; Średniowieczny układ lenny
*-kandydat musiał mieć żonę i syna

Mam nadzieje że przedstawiłem kraj który dodałem na mapie.   
« Last Edit: December 17, 2013, 15:59:28 by Skierus »
Logged
Na tym świecie pewne są tylko śmierć i podatki.
Nasi krytycy są naszymi przyjaciółmi; wytykają nam nasze przewiny.
Kochaj swych wrogów: bo oni mówią ci o twoich błędach.

Rahl

  • User
  • Posts: 694
    • View Profile
Odp: Twoja opowieść(gra)
« Reply #11 on: December 16, 2013, 21:02:30 »

Nie przesadzasz ? 10000 okrętów wojennych i pół tej liczby handlowych ? Do tego 300 tysięcy kawalerii i innych jednostek. Poza tym, muszkiety... Ja bym proponował żeby wprowadzić jakieś ramy czasowe. Że okres średniowiecza ( Z armatami na statkach) i magią.
Logged

Skierus

  • User
  • Posts: 67
    • View Profile
Odp: Twoja opowieść(gra)
« Reply #12 on: December 16, 2013, 21:10:49 »

Ok faktycznie trochę przesadziłem ,ale kraj jest bogaty i ma wielu mieszkańców. Każdy książe ma armię więc liczba wojska jest duża.  Flota tu naprawdę przesadziłem (początkowo wygłądało to tak że było 150.000 okrętów razem(lol))
Poradze coś na to . Dzięki za uwagie i trafne spostrzeżenie
Ok ramy czasowe średniowiecze z armatami i magią
Logged
Na tym świecie pewne są tylko śmierć i podatki.
Nasi krytycy są naszymi przyjaciółmi; wytykają nam nasze przewiny.
Kochaj swych wrogów: bo oni mówią ci o twoich błędach.

Rahl

  • User
  • Posts: 694
    • View Profile
Odp: Twoja opowieść(gra)
« Reply #13 on: December 16, 2013, 21:25:31 »

Spojrzałem się w niebo w samą porę by oberwać kilkoma pierwszymi kroplami deszczu które wkrótce zaczęły spadać z nieba coraz szybciej i szybciej. Przyspieszyłem kroku by dostać się do mojej ulubionej gospody przy ulicy Długiej. Gospoda może nie była specjalnie wyszukana ale co najważniejsze była tania, a to była najważniejsza rzecz biorąc pod uwagę skromny budżet którym dysponował Have. W zasadzie giermek w cale nie zarabiał ale zawsze umiałem sie zakręcić wokół dość bogatych kobiet, a jaka kobieta nie chciała by być adorowana przez młodego i dość przystojnego mężczyznę ? Wszak na zamku w Trójrzeczu nie było wiele bogatych dam ale było sporo mniej znaczących kobiet które można było adorować i obsypać tu i tam pocałunkiem za co one były gotowe czasem poratować swego lubego w potrzebie. W każdym razie wydłużyłem krok bo deszcz zaczął coraz szybciej uderzać o moje ciało i szybko stanąwszy pod gospodą wszedłem do niej bez zbędnego czekania. Było tu jak zawsze tłoczno. Rzut okiem wystarczył żeby zdać sobie sprawę iż nic z tego nie będzie i trzeba będzie stać prze ladzie i liczyć na to iż wkrótce prostaczkowie sobie pójdą. Niestety, nie wychodzili a zamówiony miód pomału się kończył. Na szczęście wkrótce zjawiła się tak wyczekiwana przezemnie osoba. Minstral przyozdobiony pawimi piórkami i kolorowymi tkaninami. Był to swego rodzaju ... Mój znajomek. W każdym razem rzucone mu moje długie spojrzenie zostało odzwzajemnione i szybko się też do mnie przysiadł.
-No ... I jak tam w wielkim świecie ? I w stolicy ?
-A...W stolicy. - Bard uśmiechnął się – Powiem coś co cię z pewnością wielce uraduje bo w stolicy, wieści się niosą takie że wkrótce wielki turniej się odbędzie na cześć kolejnego roku panowania naszego miłego króla. I każdy, czy to giermek, wolny i rycerz będzie mógł stanąć w szranki na kopie i miecze. Prawda że wspaniale ? - W tejże chwili się cały uśmiechnąłem. Czy wspaniale ? BA! Lepiej!
-Wiesz ... Tak się zastanawiam, oczywiście rozumując czysto teoretycznie ... Jaka jest nagroda ? - Bard zachichotał tylko.
-Nagroda ? Pha. Nagroda jest ogromna. Prócz koni i zbroi które zdobędzie zwycięsca turnieju ze swych przeciwników dojdzie suma 10000 sztuk złota. Świeżo wybitej monety!
-Król w tym roku nie skąpi ... Liczy na coś ?
-Jeśli tak to zapewne jest to wart swojej ceny. Nie sądzisz ?
-Sądzę, sądzę... - W tej chwili zdałem sobie sprawę że miód który piłem został całkowicie skonsumowany. Rzuciłem srebrniaka na stół a drugiego dałem swemu przyjacielowi do rozmów i ruszyłem ku wyjściu rozmyślając o ogromnej sumie złota którą by mógł zdobyć. Niestety to była rzecz czysto teoretyczna bo jakie miał szanse w turnieju ? Ale mógłby spróbować sił w walce grupowej ... Bądź pokazowej. Przynajmniej by mógł zrobić użytek ze swych nowych umiejętności.


Emory zmarszczył brwi w zdziwieniu i przyglądał mi się uważnie. Nie lubiłem tych spojrzeń. Po prostu. Wyglądało to tak jakby chciał mnie przedziurawić mieczem a następnie zobaczyć czy ze środka poleci krew czy woda. Tak czy siak padło w końcu to sakramentalne pytanie.
-Skąd to wiesz ?
-Cóż, mam swoje źródła informacji.
-Zrób kiedyś z nich jakiś lepszy użytek – Sir Emory wyjrzał przez okno na dziedziniec zamkowy a ja poraz kolejny miałem okazję podziwiać jego pokój dzienny. Właściwie to był jeden zagracony pokój w którym w starannym nieładzie znajdowało się kilka ksiąg, włóczni, mieczy, zbroi i parę innych rzeczy. - W zasadzie dobrze by było gdybyś się spróbował – Rzekł w końcu – Wchodzisz w nawyk i z pewnością wiesz czego po mnie się spodziewać. Tak ... Staniesz do kopi.
K ... Kopi ? Czy dobrze usłyszałem ?
Tak, kopi. Głuchy nie jesteś. Ojciec przysłał ci ekwipentarz. Z pewnością ci się przyda. Świeża zbroja, zobaczysz ją w dzień turnieju. Co, zdziwiony ? Lepiej nie zawiedź swego ojca. Jasne jest że stracisz zbroję jednak powinieneś przynieść chwałę swemu domu i strącić tych wszystkich giermków innych rodów. No, zmykaj młody...


------
PS: Gniazdu, powiesz kto jest monarchą czy mogę ingerować w Falkonię ? Bo tu będę głownie rozrabiał xD
« Last Edit: December 17, 2013, 13:15:20 by Rahl »
Logged

Gniazdu

  • User
  • Posts: 1320
    • View Profile
Odp: Twoja opowieść(gra)
« Reply #14 on: December 16, 2013, 23:02:57 »

Falkoniia
Najstarsze, bo mające prawie 16 000 lat królestwo jest najbardziej stabilnym politycznie i gospodarczo państwem, miało setki wojen z których wychodziło bez szwanku, jest jedynym państwem z złorzami melarchium - stali wykorzystwanej przy kowalstwie magicznym lub runicznym, poza nią jest złoto, miedź i inne klasyczne metale.
Królem jest Beorn II "Niedźwiedź" z rodu Stowntell z Samotnej skały, z rodu będącego na tronie przeszło 600 lat, sprawiedliwego i niezwykle honorowego.

Flota morska liczy zaledwie 100 karawel, 234 frachtowce 251 okrętów nieregularnych i 3 "pięści smoka" będące jednostkami flagowymi. Okręty te są obkute malrchium, niezwykle lekkim, odpornym na magię i prawie niezniszczalnym. Są potężne i niepowstrzymane, uzbrojone w dziesiątki dział masakrują wroga wysyłając ich w darze Belfis- bogini oceanu, sztormu i patronki kanonierów.

Armia lądowa stanowi najpotężniejsze wojsko na świecie ponieważ składa się z najlepiej wyszkolonych ludzi jak i adeptów magi oraz panów demonów- osób władających zaklętymi demonami i ich mocami.
Podstawa to 25000 jeźdzców pancerwilków- wargów w ciężkich zbrojach trzewiących i siejących strach, 50000 lekkiej piechoty, 25000 łucznikow + 6000wyborowych i STOP
ja to poprawie bo czas spać ;)
Ps Skierus zmniejsz armie lądowe 3-5 razy, w średniowieczu 10000 ludzi to była spora armia a ty się zagalopowałeś
Logged
"Po śmierci tylko historia pamięta" a co jeśli umrzesz w trybie incognito?
Gniazdu tyka forum kijem.
Skype: El Gniazdu
Pages: [1] 2