Official ENIDUST Forum
Please login or register.

Login with username, password and session length
Advanced search  
Pages: 1 [2]

Author Topic: Twoja opowieść(gra)  (Read 2558 times)

Skierus

  • User
  • Posts: 67
    • View Profile
Odp: Twoja opowieść(gra)
« Reply #15 on: December 17, 2013, 17:14:27 »

Ciąg dalszy historii Hernanda
- Bosman, meldujcie !
- Straciliśmy 25 ludzi , pancernik zdolny do żeglugi , uwolniliśmy wszystkich jeńców. Złapanych jeńców zamknęliśmy w
więzieniu naszego statku.
-Sir , książę oczekuje was w kajucie kapitańskiej !
-Zamelduj , że zaraz przyjdę.
Hernando rozejrzał się dookoła i ruszył w stronę kajuty kapitańskiej. Po drodze widział swoją załogę pomagającą byłym więźniom jak i gromadzący łupy. Wszedł do kajuty kapitańskiej. Książę podniósł głowę znad mapy. Hernando zaczął:
-Ekscelencjo, chciał pan mnie widzieć. Jestem Hernando Maller, komandor fregaty która zaatakowała ten okręt.
-Witam Cię usiądź. - dodał wskazując na krzesło na przeciwko niego. Hernando usiadł. Książę ciągną dalej.
-Jestem Panem Księstwa Nagaru . Nazywam się Bernat de Umajd .
-Jak długo jest pan w niewoli? - zapytał.
-4 miesiące - odpowiedział grzecznie - więźniowie których uwolniłeś to moja załoga. - Hernando zrobił pytającą minę.
-Płynęliśmy na wyspę Kalir, gdy zaatakowali nas piraci - rzucił.
-Jak to możliwe , że piracki pancernik zaatakował książęcy okręt flagowy ?
-Po pierwsze miał wsparcie ,po drugie to niebyle okręt chłopcze. Wiesz kto nim wtedy dowodził? - zapytał książę.
-Nie - odpowiedział zdenerwowany.
-Sam Czarnobrody , to okręt flagowy piratów Hernando. Miałeś niebywałe szczęście, że płynęli tylko po to by zabrać część
łupów do Czarnobrodego i wymienić nas na złoto.
Hernando zdrętwiał. Jak to możliwe ,że zaatokował okręt flagowy piratów ? Przecież ,gdyby ten okręt był pełny załogi...
-No dobrze - wyrwał go książę z zamyślenia -skoro zajęliście okręt to jest teraz wasz.
-Ale panie, ja dwie godziny temu zostałem pasowany na komandora - powiedział bez wytchnienia - Podczas ceremonii
rozpoczął się atak ,a mi Wielki Książę powiedział ,że mam wspomóc działania przeciwko piratom. Pobiegłem do stoczni tak zdobyłem tą fregatę.
-To nic. Zaholujemy fregatę do stoczni. Ty weźmnież uwolnionych  członków mojej załogi do twojej i zostaniesz
komandorem tego statku. Potraktuj to jak podziękowanie za uwolnienie mnie.
CDN
PS. Poprawiłem te armie
Logged
Na tym świecie pewne są tylko śmierć i podatki.
Nasi krytycy są naszymi przyjaciółmi; wytykają nam nasze przewiny.
Kochaj swych wrogów: bo oni mówią ci o twoich błędach.

DragonusPL

  • User
  • Posts: 43
    • View Profile
Odp: Twoja opowieść(gra)
« Reply #16 on: January 08, 2014, 21:43:42 »

(Dokładny opis postaci http://forum.enidust.com/index.php/topic,728.0.html) to tak na wstępie ...

Sułtanat Kaliridzki-Po prostu Pustynia, jednolity piasek wchodzący w miejsca gdzie, aż się odechciewa żyć...(krótki opis)

W Sułtanacie gdzie pełno piasku i głodu, żyje 24 letni Aleksander chłopak, albo raczej mężczyzna jest kupcem na tyle biednym żeby nie spać na złocie i na tyle bogatym aby mógł utrzymać się w mieście, stolicy Sułtanatu Kaliridius, cóż nie powiem, aby był zadowolony ze wszystkiego co tam się znajduje, lecz cieszył go w końcu piękny spokój po smutnym spędzonym na wojnie dzieciństwie i smutnych doświadczeniach jako czeladnik kupca.Mieszkał koło mostu w dużym 3 piętrowym domu co jak sam stwierdzał mu wręcz za mocno wystarczało. Był kupcem od którego można było kupić wszystko nawet ręcznie sfałszowane listy/podpisy.Mieszkał w Kaliridius już 3 lata. Nie powiem miał więcej wrogów niż przyjaciół, znaczy jeśli chodzi o bogatych mieszkańców bo jeśli chodzi o niewolników to był wręcz postrzegany jako osoba która jest wolnością, co jak się okazuje było jego największym hobby otóż prowadził kopalnie,kuźnie,farmę jego hobby, ponieważ każdy niewolnik był traktowany jak jego własny syn, a każda kobieta mogła posiąść męża, co w kręgu niewolników było chyba największym przywilejem. Aleksander robił tak, bo kochał wolność cieszył się z niej  i chciał dawać ją innym co w jego przypadku było dziwne, ponieważ zawsze mówił że wolność jest najważniejsza, ale uważał że musi mieć niewolników bo to są darmowe ręce do pracy...Był upalny dzień no tak pustynia ! Południe około 12 Aleksander leżał pod swoją ulubioną palmą z której kapał wręcz chłodny cień ... Po środku, przed drewnianą furtką staną Tajemniczy jeździec
- Witam nazywam się El Armando Gonsales-nieznajomy ukłonił się zdejmując kapelusz
- Nie kłoń jesteś w Sułtanacie... Ale do rzeczy nazywam się Aleksander Oryskumar skromny kupiec o wielu różnych poglądach zależnie od ceny
-Ah tak słyszałem że El Aleksandro jest honorowym człowiekiem i nie rzuca słów na wiatr
- Tak El Armando
- Mam dla pana układ
-Jaki to układ
-Jeśli wygram grę w Kuskinkę, odnajdzie pan dla mnie pewien przedmiot, za darmo
- A jeśli ja wygram
- Dostanie pan mój cały majątek i mnie jako wiernego sługę który będzie tobie wierny do końca życiowej mordęgi .
-A co masz za majątek i jakie są twe umiejętności ?
-400 hektarów ziem uprawnych na południowych lądach 50 kopalń 2 wioski, miasto, i zamek
-Zgadując, wygrałeś to wszystko w hazardzie ?
-Szybko myślisz El Aleksandro
Aleksander pogłaskał się 2 razy po swojej spiczastej koziej brudce i stwierdził że zagra
Zasady w Kuskinkę były proste . Na stole rozkładało się 10 pojedyńczych kart gracze dostawali 5 kart, te 10 kart to były pola bitewne jaki znak taki bust dla oddziału (na podstawie Serca : Serce + Serce , Serce + (dzwonek:2), Serce = żołądź , Serce-(wino:2) oczywiście nie trzeba chyba tłumaczyć co się stało z wielkim Aleksandrem gdy przegrał zakład i grę, bardzo się zdenerwował, lecz jednak przewidział to, a że dawno nei był na przygodach nawet jakby wygrał sam mu pomoc by zaproponował tyle że za Sułtanki ( Pieniądze Sułtanackie)

Ale co ma zdobyć Aleksander i co go czeka w następnych rozdziałach życia tego dowiecie się w następnym rozdziale. :D
Logged

DragonusPL

  • User
  • Posts: 43
    • View Profile
Odp: Twoja opowieść(gra)
« Reply #17 on: January 09, 2014, 12:16:21 »

Część 2 przygód Aleksandra

-A więc co mam dla ciebie znaleźć El Armando ?
-Jak wiesz pochodzę z południa gdzie większość ma szpady dobre tylko w dźganiu .
-No wiem i ?
-Poszukuję szpady Miqusa, ponieważ jest to legendarna broń która ponoć rozrywa przy dźgnięciu...
-I jaki jest problem w jej um... dostaniu.
-Z tego co wiem ostatni raz widziano ją u pewnego bogatego kupca w mieście murów .
-Aha A dokładniej
-Dom dwu piętrowy z drzewa sosnowego koło zbrojowni po prawej stronie 20 m od od wejścia na ulicę.
-I co mam to wykraść ?
-Nie El Aleksander tak by było za łatwo ... Jak mówiłem ostatni raz widziano szpadę u tego kupca gdzie teraz się znajduje to musisz sam się dowiedzieć ...
-Neh długa podróż mnie czeka .
-Owszem El Aleksander, ale dałeś mi swe słowo
-Owszem, a ja nie rzucam słów na wiatr
-A jak już zdobędziesz szpadę wiesz gdzie masz mnie szukać .. I zdobądź sobie drużynę nie sądzę abyś sam przeżył tą podróż .
-Heh, a więc dobrze
-Ulum !
-Tak panie -powiedział wychodząc biały człowiek w turbanie z podziemnego tunelu
-Czeladniku musisz mnie zastąpić gdy ja wyruszę w podróż przygotuj mi plecak pełen żarcia i picia moją legendarną zbroję i 2 wielbłądy na jednym zrób pełen pakunek jedzenia i picia, a na drugim zamontuj siodło oraz mały namiocik .
-Tak mistrzu coś jeszcze ?
-Tak powiedz dla Kiruna że wyruszam i chcę aby wyruszył ze mną i powiedz dla Lentua aby zajął się mym majątkiem gdy mnie nie będzie .
-Dobrze mistrzu na kiedy ma być gotowe ?
- Do nocy potem masz wolne i znajdź sobie jakąś dziewkę abyś mógł mieć dzieci, bo szkoda będzie jak taki mózg nie przejdzie w genach .
- Tak mistrzu
-I zajrzyj czasem do niewolników, Lentua jest inny ode mnie .
-Tak mistrzu jeszcze coś
- Tak ubierz się jakoś porządnie jak idziesz na dziewki, a nie jak teraz w podartych ciuchach
-Eh coś jeszcze
- Nic, synu .
Gdy Aleksander wyjął swoją zbroję płytową i nałożył na siebie, wlazł na wielbłąda z "namiotem" razem z Kirunem i wyruszyli do Kawarjet, miasta położonego w górach mieli tam spotkać ulubionych najemników, czyli braci szóstkę
składali się z 2 bliźniaczych krasnoludów, 2 bliźniaczych elfów i 2 bliźniaczych ludzi. Niestety najszybszą drogą do Kawarjet była droga przez terytorium Zjednoczonych Plemion Południowych, chociaż dla Aleksandra się nie śpieszyło to i tak Kirun stwierdził że najlepiej jeśli udają się tą drogą chociaż jest pełna barbarzyńców, uchodźców, dezerterów i nic o tej krainie nie wiadomo, ponieważ każdy kto próbował zrobić jaką kolwiek mapę nie wracał do domu ...
Wtem gdy jechali do granicy z ZPP (Jak jakiś związek radziecki :D) odezwał się Kirun miał jakieś 150 cm wzrostu chudy długie włosy aż do ramion garbaty nos i wiele blizn na twarzy która była owinięta szalikiem z dołu zbroja albo raczej ciuchy mroczne płaszcz i skórzany ciuch na bocznym ramieniu czarna chusta z namalowaną czaszką.
-Huhu Kirun wyglądasz coraz straszniej może gdyby nie ten twój wzrost przestraszył bym się ciebie
-Bardzo zabawne .
-No, ale wiesz nadajesz się do wchodzenia w dziurki i szparki- W ostatnim momencie Aleksander stwierdził że to był zły komplement.
-Zboczeniec, ze zbyt wielkimi zapędami do seksu
-ummm Nie, raczej nie  !
- Ciszej jeszcze cię zmarli usłyszą
- Ale nie jestem zboczeńcem.
-Dobra
-A więc co chcesz braciszku ?
-Musimy przejść przez ziemie plemion bracie
-Mówiłeś już to 3 dni temu gdy wyruszaliśmy.
-Tak, ale dotąd nawet ja nie wiem gdzie idziemy, chociaż drogę mogę przewidzieć przez gwiazdy, ale to już 3 noc gdy ich nie ma możliwe że zginiemy na pustyni ...
-Aha i może mam dać cały swój majątek dla jakiegoś durnego Ahaba-dui (Sułtan Sułtanatu). Który dostał tron po Ojcu, a nie ciężką pracą jak jego ojciec teraz zamiast pomagać swoim podwładnym, zdobywać tereny, dostać sławę to siedzi pali Falkońskie ziele,pije alkohol z Kalir i ma niewolnice z samych, najlepszych burdeli. A więc co to za król, to pół dupek króla, jak tu osiadłem się, to rządził jego ojciec, on miał więcej szacunku do wszystkiego ! Nigdy by nie zapalił ziela wrogów i napił się piwa od zdrajców (W Sułtanacie panowała religia która powiadała że ród z wyspy otruje króla i zajmie całe ziemie Sułtanatu). Błagam cię nawet nie chcę myśleć, aby takie gówno zmieszane z błotem mogło jak kolwiek rządzić państwem.
-Oj bracie ja chciałem powiedzieć że trzeba będzie się wybrać drogą piaskowych burz, a ty od razu o polityce...
-No, ale wiesz o tym że nawet najmniejszy wątek może mieć największe rozwinięcie.
-Dobra skończmy temat, chociaż masz rację.
-Może lepiej nie kończmy ! -Powiedział Aleksander śmiejąc się pewnie w tym samym momencie Kirun położył rękę na ostrzu i szybko oraz gwałtownie wyjął miecz .
-Mam cię, bracie
-Nyc Nyc Nyc Nie ładnie, ale chyba nie pocieszy cię fakt że za tobą jest nałożona runa która zamraża na odległość 20 metrów, a moja zbroja jest odporna na ogień jak i na zimno .
-Meh gdyby nie ta zbroja twoja głowa zawisła by na dzidzie, ciało rozciągnięte przez osły powoli .
-Nie, za ostre groźby jak na starszego brata ? Ja nigdy się tak nie odezwałem do Pradawnego
-Bo ty nie masz jaj .
-Za chwilę ty ich nie będziesz miał .
-No dobra, ale teraz przygotuj się na Piaskowe burze nie tylko piasek jest tam wrogiem i słaba widoczność
Reszta w 3 Części
« Last Edit: January 10, 2014, 19:30:40 by DragonusPL »
Logged

DragonusPL

  • User
  • Posts: 43
    • View Profile
Odp: Twoja opowieść(gra)
« Reply #18 on: January 10, 2014, 21:43:12 »

Część 3 przygód Aleksandra
Gdy dotarli do Piaskowych burz miejsca, największych skorpionów "domu". Wiecie fajnie by było gdyby tylko dźgały i zatruwały, a te plują ogniem, lodem i innym nieuleczalnym gównem. Zresztą wiecie że łatwo można unikać półtora metrowego gruczołu jadowego, a co innego gdy połowę terenu walki oplują ogniem, albo co gorsze lodem na którym się ślizgasz.
Gdy bracia jechali, byli już w połowie drogi do Zjednoczonych Plemion Południowych, aż naglę Kiran zauważył że 10 m od nas znajduje się coś wielkiego, co ma wysokość 8 m długość 20 m i szerokości 10 m .
-Co to za wielkie coś ?- Odezwał się Kiran.
-To pewnie Koragua, znajduje się tylko w jednym miejscu w Sułtanacie, w środku trzech braci tam jest ich gniazdo.
-W miastach Khai ?
-Jeśli do nich...-w tym momencie przerywa dialog wielki huk i lekkie trzęsienie ziemi, a 30 metrów od nich unosi się piasek.
Gdy piasek się uniósł około 80 m w górę można było zobaczyć wielkiego (no nie małego skoro ma 80 metrów wysokości)
-Myślisz młodszy bracie że to ich matka ?
-Mateczka wręcz bracie.
I wnet uderzenie jedną nóżką wywołało następną burzę piaskową, a ryk "Mateczki" spowodował większy huk niż jak by ci wybuchła beczka czarnego prochu przy uchu (może dlatego że byś nie żył :D).
-Kiran masz 30 sekund, aby ukryć wielbłądy w innym wymiarze .
-Zrozumiano-Szybki błysk i obaj upadli na ziemię.
-Kiran podkop go aby nie mógł się ruszyć i daj mi na rękę runę "miliona włóczni".
-Daj mi minutę .
-Mogę dać nawet dwie na takie coś czekałem-Powiedział Aleksander wstając z ziemi w swojej płytowej zbroi.
-Jaki jest plan?
-Rozłożę pod nim runę miliona włóczni, wtedy ty go podkopiesz i bang ! Leży w grobie 
-Pamiętaj bracie że wielbłądy nie mogą siedzieć tam wiecznie.
-Dawaj te runy i nie mów głupot.
Aleksander wyjął z obu pochw dwa zatrute Tanto "Bunnkę" i "Linni", bo tak nazywały się jego ulubione mieczyki, podrzucił "Bunnkę" do góry, lewą ręką sięgną szybko do sakwy skąd wyjął liście Epkii (Umacniają mięśnie przez co osoba która je zażyła ma więcej siły, szybkości oraz zwinności hoduje się je jedynie w Onus w innych krajach jest permanentnie zakazana )
Aleksander spiął mięśnie i w swojej płytowej zbroi biegł ile sił ma w nogach .Aż nagle bum! Wnet jedna z nóg wielkiego skorpiona uderzyła o ziemię przez co Aleksander z 4 odbił się od ziemi i lekko zakopał się w ziemi
-Nie tak to przewidywałem-Szepnął sam do siebie .
Wstał otrzepał się z resztek piasku natężył jeszcze bardziej mięśnie że, aż go bolały.Ruszył z prędkością Piaskowych burz. Gdy już był pod skorpionem za haczył ręką o ziemię przez co zaczął rozkładać runy zaklęcia "miliona włóczni",wnet gdy już je rozłożył pod mateczką, wszedł na ogon który był opadnięty przebiegł po grzbiecie skorpiona po czym bardzo dużym skokiem wpadł głową w piasek po 10 sekundach wstał otrzepał się .
-Nikt tego nie widział -Powiedział sam do siebie
« Last Edit: January 11, 2014, 13:43:00 by DragonusPL »
Logged
Pages: 1 [2]