Official ENIDUST Forum
Please login or register.

Login with username, password and session length
Advanced search  

Author Topic: Trochę o śmierci i nekromancji.  (Read 1228 times)

Smok

  • New user
  • Posts: 4
    • View Profile
Trochę o śmierci i nekromancji.
« on: November 08, 2013, 22:51:56 »

Propozycje będę pisał w taki sposób, jakbym mówił o już zatwierdzonych elementach. Po prostu łatwiej mi w ten sposób zbudować wypowiedź.
Proponuję co następuje:

Pamiątki pośmiertne i legendy. (myśl tak jak by nie dokończona z braku natchnienia)
   Po permanentnej śmierci gracza, będzie możliwość zachowania postaci w świadomości innych graczy. Będzie to rodzaj nagrody pocieszenia dla tych, którzy stracili dzieło wielu godzin rozgrywki. Postaci, szczególnie te bardzo rozwinięte, będą miały szansę na pozostawienie niektórych przedmiotów/upamiętnienia miejsca śmierci.
   np. Jeśli postać umierająca upuści jakiś niezwykle potężny i rzadki element wyposażenia (praktycznie unikalny w całym świecie gry), to porzucona broń zmieni nazwę z np. „Srebrny Miecz” na „Srebrny Miecz 'nazwa gracza'”.

Wskrzeszanie graczy. Nekromancja i te sprawy.
   Nekromanta będzie miał możliwość, wskrzeszenia ciała permanentnie martwego gracza jako nieumarłego sługi, za zgodą tego gracza. W zależności od umiejętności nekromanty, gracz odrodzi się jako np. poczynając od szkieletu, przez zombie, kończąc na czymś wyglądem przypominającym wampira (ciało dobrze zachowane, blada cera, z daleka lub w ciemności można pomylić z żywym). Taki gracz zachowa część umiejętności w zależności od formy, im lepsza tym większy % poprzednich statystyk będzie posiadać postać po odrodzeniu jako nieumarły + jakieś bonusy zależne od formy. Oczywiście taki ożywieniec nie będzie dorównywał postaci, którą był w poprzednim życiu.
   Ożyweniec nie będzie posiadał stanów pośrednich kaleczenia, będzie w pełni sprawny lub martwy na dobre. Będzie jednak możliwość ponownego wskrzeszenia martwiaka. Dostanie on jednak kolejne trwałe kary do statystyk, więc nie będzie to dla nekromanty opłacalne (do stosowania tylko w przypadku wielkiego sentymentu do sługi, lub braku innej opcji).
   Nekromanta zależnie od umiejętności będzie dysponował pewną ilością „slotów” pozwalającą mu utrzymać swoich podopiecznych. Koszt w „slotach” będzie zależny wyłącznie od formy, tak więc ze względów ekonomicznych, słabsze postaci będą najczęściej szkieletami, silniejsze będą zaś w odpowiednio potężniejszej formie (gdyż bardziej się opłaci nekromancie sługa stworzony z „bazy” 75% ze 100 siły niż, 75% z 50 siły).
   Aby uniknąć nagminnego, trollerskiego buntu, sługa nie będzie mógł zaatakować swojego pana, a nekromanta będąc w pobliżu sługi, będzie mógł wymusić na nim posłuszeństwo (np. unieruchamiając go).
   Nieumarły, którego nekromanta porzuci (skreśli ze swojej listy sług, by np. zwolnić „sloty”), lub gdy sługa sam ucieknie (pozostanie w bardzo dalekiej odległości od pana), będzie tracił kolejne % statystyk w czasie, nawet do połowy wartości swoich maksymalnych statystyk. Odzyskać je będzie mógł po ponownym skróceniu dystansu, odzyskując % w czasie. Drugą opcją jest (i jedyną możliwą po odrzuceniu) jest wyssanie życia z innego gracza. Czynność ta będzie używana na wybranej ofierze i będzie wymagać kilku lub kilkunastu sekund „bez przeszkadzania” (tym samym będzie wymagać doprowadzenia ofiary do odpowiedniego stanu). Wyssanie usunie obecną karę i przekaże ją ofierze. Ofiara będzie tracić karę w czasie, tak jak nieumarły ją zyskuje (niezależnie od tego co się dzieje w danej chwili z karą nieumarłego). Można rozważyć osłabienie tej klątwy dla ofiar w łatwiejszym trybie. Ewentualnie, aby zapobiec chamskiemu zabijaniu swoich ofiar (nieumarły i tak będzie ścigany przez prawo za sam fakt istnienia (owo „wyssanie życia” jest dobrym uzasadnieniem fabularnym, dlaczego należy tępić umarlaków)) kara może wracać natychmiastowo z powrotem do nieumarłego, jeśli ofiara umrze przed końcem kary.
   Myślę że takie rozwiązania pozwolą stworzyć fają mechanikę nekromancji, gdzie gracze w zamian na uniknięcie permanentnej śmierci będą sługami nekromantów, a ci którzy się zbuntują/zostaną porzuceni zamienią się w niebezpieczne i krwiożercze bestie.
   Generalnie, mój pomysł na nekro jest taki, żeby nekromanci prowadzili odziały ożywionych mobków (bezmyślnych nieumarłych), a wskrzeszeni gracze będą ich inteligentną (przynajmniej w teorii) elitą.
« Last Edit: November 08, 2013, 22:58:38 by Smok »
Logged

RuskiBigosPL

  • User
  • Posts: 922
    • View Profile
Odp: Trochę o śmierci i nekromancji.
« Reply #1 on: November 08, 2013, 23:36:03 »

To o nazwie miecz bardzo mi się podoba. Jeśli niektóre itemy byłyby unikalne (jeden na całą grę) można by nawet tworzyć jego historię np jak Starsza Różdżka  z Harrego Pottera. Teraz pytanie. Waldek zdobywa miecz Pierwszego Smoka. Po jego śmierci miecz zmienia nazwę na Miecz Pierwszego Smoka Waldka? Może jakiś przypis pod nazwą? Jak w Gothic III, super streszczony opis przedmiotu. I co jeśli jego kolejny właściciel umrze? Miecz Pierwszego Smoka Waldka i Błażeja? Tylko Błażeja? Może znów przypis? ;D

A nekromancja.. pomysł mi się bardzo podoba :D Nie wiem czy będą chętni do takiego życia, ale to tylko zmniejszy liczbę graczy-trupów i uczyni takiego ożywieńca unikalnym :D
Logged
Szukam Wysłannika Innosa... Znasz jakiegoś?

Robhar

  • User
  • Posts: 128
    • View Profile
Odp: Trochę o śmierci i nekromancji.
« Reply #2 on: November 09, 2013, 10:06:50 »

A co jeżeli Gracz-Trup przestanie grać?
Logged
Miłość w płynie...Chloroform

RuskiBigosPL

  • User
  • Posts: 922
    • View Profile
Odp: Trochę o śmierci i nekromancji.
« Reply #3 on: November 09, 2013, 10:10:14 »

Ja bym to zrobił tak:

Kiedy gracza nie ma, trup jest całkowicie pod kontrolą nekromanty. Kiedy zaś loguje się otrzymuje inteligencje w postaci mózgu gracza.
Logged
Szukam Wysłannika Innosa... Znasz jakiegoś?

Smok

  • New user
  • Posts: 4
    • View Profile
Odp: Trochę o śmierci i nekromancji.
« Reply #4 on: November 09, 2013, 10:30:32 »

@Up stworzenie odpowiedniego AI do tego, może być trudne. To znaczy, żeby trupek bez gracza w pełni wykorzystywał swoje możliwości.
Ja bym zrobił to może tak:
Nekromanta posiada osobne limity dla trupów-NPC i dla trupów-graczy. W ten sposób nasz nekro nic nie straci, biorąc innego gracza pod opiekę. W interesie obydwu graczy będzie zgadywanie się na wspólną grę. Szczególnie w interesie trupa, który będzie tracił statystyki nie grając razem z nekromantą. Tempo utraty może być na tyle wolne, żeby kontakt obydwu raz na kilka dni był wystarczający. Nekromancie oczywiście także będzie zależeć na kontakcie, gdyż będzie to dla niego nic nie kosztująca pomoc.
Logged

Pan_Lemur

  • Forum Supporter [non-dev]
  • User
  • **
  • Posts: 1292
    • View Profile
Odp: Trochę o śmierci i nekromancji.
« Reply #5 on: November 09, 2013, 10:48:33 »

Chmmmm
armia niemęczących się martwiaków których by zabić trzeba albo rozczłonkować albo zdekapitować...
a każda armia która przegra podnosi ilość naszych wojsk...
zaanektował bym do naszego miasta Bigosie...
wyobraź sobie naszą MoriaNova z armią nie męczących się strażników :D
Logged
Zawsze powtarzam że nóż między żebrami rozwiązuje wszystkie problemy...

Herin

  • User
  • Posts: 23
    • View Profile
Odp: Trochę o śmierci i nekromancji.
« Reply #6 on: November 09, 2013, 11:29:13 »

Ale kto by kontynuował grę jako sługa nekromanty. No chyba ze zostaniemy przywróceni do normalnego stanu, ale szansa na to musiała być mniejsza niż 1%
Logged

RuskiBigosPL

  • User
  • Posts: 922
    • View Profile
Odp: Trochę o śmierci i nekromancji.
« Reply #7 on: November 09, 2013, 13:38:26 »

To by trza zrekrutować nekromantę Lemurze, bo ja nie przepadam za używaniem magii, gdyż zawsze o niej zapominam. Ale takie martwe straże będą na pewno pomocne :D

Liszu chcesz się ze mną spróbować? ;D
Logged
Szukam Wysłannika Innosa... Znasz jakiegoś?

Smok

  • New user
  • Posts: 4
    • View Profile
Odp: Trochę o śmierci i nekromancji.
« Reply #8 on: November 09, 2013, 14:10:13 »

Ale kto by kontynuował grę jako sługa nekromanty. No chyba ze zostaniemy przywróceni do normalnego stanu, ale szansa na to musiała być mniejsza niż 1%
Kto? Na przykład ktoś kto chce oszukać przeznaczenie i uniknąć permamentnej śmierci postaci. Co prawda będzie wiązało się to z jednorazowym cięciem po statystykach oraz różnymi niedogodnościami wynikającymi z bycia undeadem. Jedank gracz zyska również kilka zalet (typu brak zmęczenia, jeśli jest szkieletem) i będzie mógł dalej grać i rozwiać swoją postać. Co prawda nie każdemu graczowi musi sie taka cena za wskrzeszenie podobać. I o to chodzi. Głupio by było, gdyby każdy chciał grać jako undead, bo to zaowocowało by tym, że każda gildia miałaby własnego nekromantę do wskrzeszania współtowarzyszy (niczym kapłana). To ma być nie dla każdego i już.  ;)
« Last Edit: November 09, 2013, 14:16:56 by Smok »
Logged

Lich555

  • User
  • Posts: 1063
    • View Profile
    • Moje zdjęcia
Odp: Trochę o śmierci i nekromancji.
« Reply #9 on: November 09, 2013, 17:21:11 »

Pewnie nie doczytałem, ale mam jeden problem.
Gracz będzie mógł umrzeć tylko na jednym z 2 trybów gry. Jak zginie to (chyba tak było powiedziane) postać gracza się kasuje, nie możemy się na nią zalogować. Więc jak nekromanta zamieni truchło gracza na swojego poplecznika to będzie on tylko jego i tylko on będzie mieć możliwość kontrolowania nim. Gracz już nie będzie mieć możliwości zalogowania się na tą postać, więc ten szkielet będzie już tylko i wyłącznie bezmózgim - dosłownie i w przenośni - chodzącym sługą nekromanty.

Prosta rzecz. Giniemy, my tworzymy nową postać, nekromanta przez najbliższe parę dni ma szansę znaleźć nasze zwłoki i sobie zrobić z nich najwierniejszego sługę, pozbierać kości by stworzyć jakąś złowrogą miksturę, ukazać światu jakiś zły czar lub użyć kości do rytuału.
Logged

mZr

  • User
  • Posts: 32
    • View Profile
Odp: Trochę o śmierci i nekromancji.
« Reply #10 on: November 15, 2013, 22:04:57 »

Hmm, a ilość posiadanych nieumarłych zależałaby od rozwinięcia umiejętności czarnej magii czy czegoś takiego, zastanawiam się, jak wyglądał by limit takowego "Mistrza Nekromanty" aczkolwiek pierwszy pomysł był bardzo ciekawy.
A jeżeli chodzi o nazwę broni to byłoby to ciekawym rozwiązaniem, ale uważam, że broń powinna zachowywać nazwę tylko pierwszego uśmierconego gracza który ją posiadał, gdyż byłoby bez sensu gdyby broń nazywała się "miecz smoka Władka, Franka, Józka, itd." dlatego miecz miałby nazwę tylko tego pierwszego(primo) posiadacza.
W sumie mam jeszcze pomysł od siebie a mianowicie po śmierci gracza mógłby on zamieścić krótki opis skąd zdobył broń czy coś takiego, tak czy owak jakąś krótką historię co wy na to ?
(Ktoś tam u góry chyba już o tym wspomniał)
Logged