Official ENIDUST Forum
Please login or register.

Login with username, password and session length
Advanced search  
Pages: [1] 2 3 4

Author Topic: Historia  (Read 5111 times)

LemonGnom

  • User
  • Posts: 285
    • View Profile
Historia
« on: October 09, 2013, 20:07:03 »

Siedząc dzisiaj w pokoju i czytają c książkę pt. Eragon wpadłem na pomysł, żeby gracze stworzyli historię świata Enidust. Już tłumaczę... Pierwszy (czyli ja w tym przypadku) Zacznie rozkręcać historię. Np. Bardzo dawno temu na ziemiach istniało wielkie imperium rządzone przez despotycznego, chciwego i okkrutnego władcę... Następnie kolejni forumowicze dopisywali by po (5 zdań?) i ciągnęli dalej historię (i znów przykład): W xxx roku naraził się władcy yyy a ten wraz ze swoją armią ruszył na Imperium władcy zzz. itd, itp. Mam nadzieje ze każdy zrozumiał o co chodzi i "zabawa" się przymie. Może to być bardziej historyjka niż "encykopedia historyczna. Jeżeli nie to przepraszam za zbędny spam.

Na początku na tych ziemiach było wielkie Imperium Il-Kazaru (tak możemy się bawić w dziwne nazwy) rządzone przez bezlitosnego i okrutnego władcę - Vartha III Krwawego. Imperium to było niepokonane i słynęło ze swojej siły militarnej i gospodarczej...

UWAGA! SA STRESZCZENIA! NIE TRZEBA CZYTAĆ WSZYSTKIEGO TYLKO GO POSZUKAĆ!
« Last Edit: November 07, 2013, 18:36:03 by LemonGnom »
Logged
Wojskowych często widywałem schylonych nad mapami i rysujących plany. W papierowej wojnie wszystko grało. Tak musi być-mówili. Bez ładu armia nie istnieje. Tym dziwniejsze, że prawdziwa wojna pod względem ładu przypomina ogarnięty pożarem burdel.

Lich555

  • User
  • Posts: 1063
    • View Profile
    • Moje zdjęcia
Odp: Historia
« Reply #1 on: October 09, 2013, 20:31:49 »

Miało być 5 zdań ;D
Wiele razy wrogo nastawione miasta snuły spiski. "Zabić króla", "zniszczyć miasto, zrównać je z ziemią!", tak wielu ludzi myślało. Niektórzy myśli przekształcili w czyny. Czyny, które zwiodły ich na panewki gdyż miasto było niepokonane. Tutaj, na zachodzie powiada się, że agresorzy nawet nie zdążyli do bram dojść, uciekali zobaczywszy padające od setek strzał ciała ich sojuszników, uciekali lecz i tak śmierć ich nie oszczędziła, była bezlitosna...
Logged

LemonGnom

  • User
  • Posts: 285
    • View Profile
Odp: Historia
« Reply #2 on: October 09, 2013, 20:39:15 »

Potężny Varth ciągle rósł w siłę. Jego imperium Il-Kazaru poszerzał się z każym rokiem. Mimo tego nic nie trwa wiecznie. W 47 r. pootężny i okrutny władca zmarł. Ludzie byli zmuszani opłakiwać jego śmierć, poprzez zrządzenie losu - Na tronie zasiadł syn Vartha...
Logged
Wojskowych często widywałem schylonych nad mapami i rysujących plany. W papierowej wojnie wszystko grało. Tak musi być-mówili. Bez ładu armia nie istnieje. Tym dziwniejsze, że prawdziwa wojna pod względem ładu przypomina ogarnięty pożarem burdel.

Lich555

  • User
  • Posts: 1063
    • View Profile
    • Moje zdjęcia
Odp: Historia
« Reply #3 on: October 09, 2013, 21:03:43 »

Ludzie myśleli, że władca jest niedoświadczony. Chcieli się pozbyć rodu Varthów, gdyż wszyscy oni byli okrutni, brutalni lecz nie patrząc na te cechy to byli również bardzo mądrzy, byli bardzo dobrymi taktykami. Obcokrajowcy myśleli, iż jest to bajka "Plotki, plotki. Wiadomo, że zawsze coś pokolorują..." powiadali. Zobaczywszy zamek natychmiastowo niewierny zmieniał zdanie. Młody władca wiedział, że dopóki nie pokaże godności dosiadania tronu to lud będzie źle o nim myślał...
Logged

Pan_Lemur

  • Forum Supporter [non-dev]
  • User
  • **
  • Posts: 1292
    • View Profile
Odp: Historia
« Reply #4 on: October 09, 2013, 21:38:11 »

Młody Varth długi czas starał się dowieść swojej wartości. Każda jego prawa decyzja budziła podejrzenia, a każdy słuszny wyrok lud odbierał jak okrucieństwo. Pozostanie przy życiu w pałacu, pełnym spiskowców czyhających na jego życie, było nie lada wyzwaniem dla młodego władcy. Jednak nie mógł zgładzić spiskowców tak by lud nie wszczął buntu.
Logged
Zawsze powtarzam że nóż między żebrami rozwiązuje wszystkie problemy...

lukash3k1

  • User
  • Posts: 89
    • View Profile
Odp: Historia
« Reply #5 on: October 09, 2013, 23:18:27 »

Kilka lat później pod miasto przybył stary przyjaciel Vartha III Krwawego wraz ze swoim wojskiem, lecz nie miał on dobry zamiarów wobec jego syna. Zurix Złe oko (stary przyjaciel Vartha III) po długim oblężeniu miasta, zdobył je, lecz młody Vartha nie został zabity, a uciekł on tajnym podziemnym tunelem wybudowanym za rządów ojca.

(:D Takie tam, osobiście książek nie czytam i może być to zrypane stylistycznie ale pomysły w głowie czekają, Sorki jak komuś wątek zepsułem. )
Logged
"Żaden umysł ścisły z uniwersytetu nie stworzy tego, co stworzeni po to człowieku"

LemonGnom

  • User
  • Posts: 285
    • View Profile
Odp: Historia
« Reply #6 on: October 10, 2013, 19:58:04 »

Władzę nad Il-Kazarem przejął Zurix Złe Oko. Ludzie nie mogli przyzwyczaić się do nowego władcy. Los sprawił, że niestety Zurix był jeszcze okrutniejszym władcą niż którykolwiek z Varthów. Wszystkim nagle zaczęło brakować syna Vartha II Krwawego. Ten jednak z garstką zebranych żołnierzy (raczej przypadkowych żołnierzyków) był już na drugim końcu kontyentu...
Logged
Wojskowych często widywałem schylonych nad mapami i rysujących plany. W papierowej wojnie wszystko grało. Tak musi być-mówili. Bez ładu armia nie istnieje. Tym dziwniejsze, że prawdziwa wojna pod względem ładu przypomina ogarnięty pożarem burdel.

Ratharr

  • User
  • Posts: 186
    • View Profile
Odp: Historia
« Reply #7 on: October 10, 2013, 21:24:52 »

Tymczasem stary wróg Vartha II, Imenus Propulus, zaplanował atak na Imperium Il-Kazaru. Zamierzał odebrać utracone ziemie w wyniku wojny z Krwawym Varthem wykorzystując napiętą sytuację w Imperium. Postanowił wysłać także elitarnych zabójców, Homenów, by zamordowali prawowitego następcę tronu Il-Kazaru i jednocześnie pozbyć się pretendenta do władzy...
Logged

lukash3k1

  • User
  • Posts: 89
    • View Profile
Odp: Historia
« Reply #8 on: October 11, 2013, 06:58:00 »

Lecz Zurix nie był taki głupi i otoczył się zaufanymi ludźmi, przez co unikną śmierci od strony Homenów, mimo to Imenus Propulus wraz ze swoim wojskiem napadł na Imperium, ale Zurix był tak potężny że dał rade się obronić, ludzie się cieszyli, ale została ich tylko mniejsza połowa. Po tym ataku Imperium już nie było takie mocne.
« Last Edit: October 11, 2013, 16:17:38 by lukash3k1 »
Logged
"Żaden umysł ścisły z uniwersytetu nie stworzy tego, co stworzeni po to człowieku"

LemonGnom

  • User
  • Posts: 285
    • View Profile
Odp: Historia
« Reply #9 on: October 12, 2013, 10:57:23 »

Sytuację wykorzystały barbarzyńskie ludy z gór. Pierwszy raz od setek lat wszystkie plemiona zjednoczyły się i ruszyły na Il-Kazar niszcząc wszystko co napotkały. Przewalały się po kraju niczym plaga niszcząca wszystko. W końcu dotarli do stolicy. Osłabiony Zurix nie był w stanie obronić stolicy lecz kazał ludziom walczyć do końca, sam również rak uczynił
Logged
Wojskowych często widywałem schylonych nad mapami i rysujących plany. W papierowej wojnie wszystko grało. Tak musi być-mówili. Bez ładu armia nie istnieje. Tym dziwniejsze, że prawdziwa wojna pod względem ładu przypomina ogarnięty pożarem burdel.

Lich555

  • User
  • Posts: 1063
    • View Profile
    • Moje zdjęcia
Odp: Historia
« Reply #10 on: October 13, 2013, 16:35:59 »

Przywódca zjednoczonych plemion barbarzyńskich, Zayl Dumon (jakoś nie jestem dobry w słowotwórczości) zauważył Zurixa. Z wzajemnością. Dumon był nie byle chłystkiem. Szeroki w barach, wysoki mężczyzna dzierżył w rękach ciężki młot bojowy. Zurix trzymający w jednej ręce mały jednoręczny topór, a w drugiej krótki miecz mierzący 1,5 stopy długości podszedł do barbarzyńcy i rozgorzała walka. Zayl zaatakował pierwszy. Trzymając swój młot, z całej siły zamachnął się lecz Zurix uskoczył, szczęśliwie unikając śmiertelnego ciosu. Próba kontrataku skończyła się na lekkim draśnięciu piersi Zayla. Ten unikając ciosów dopóty, dopóki nie zablokował rękojeścią kolejnego z ataków i kopnął oponenta kolanem w podbródek po czym z niespodziewaną dlań sprawnością zamachnął się młotem uderzył Zurixa w plecy łamiąc wszystkie jego kości. Zayl splunął nań, wziął kawałek szaty Zurixa i wytarł splamiony krwią młot po czym dalej zaczął niszczyć miasto i zabijać jego mieszkańców.
Logged

LemonGnom

  • User
  • Posts: 285
    • View Profile
Odp: Historia
« Reply #11 on: October 13, 2013, 18:33:33 »

Tak zginął Zurix Złe Oko. Wódz barbarzyńców wyrżnął by miasto w pień gdyby nie przeciwstawił się mu kapitan straży - Godrick. Bohater nie miał większych szans z zaprawionym w bojach dzikusem i padł, lecz jego bohaterstwo dodało otuchy żołnierzom, którzy wypędzili barbarzyńców ostatkami sił
Logged
Wojskowych często widywałem schylonych nad mapami i rysujących plany. W papierowej wojnie wszystko grało. Tak musi być-mówili. Bez ładu armia nie istnieje. Tym dziwniejsze, że prawdziwa wojna pod względem ładu przypomina ogarnięty pożarem burdel.

Lich555

  • User
  • Posts: 1063
    • View Profile
    • Moje zdjęcia
Odp: Historia
« Reply #12 on: October 18, 2013, 17:48:38 »

(Jak mam takie przerwy, to znaczy, że nie mam weny ;D)
Biedni, ocalali mieszkańcy niezwyciężonego dotąd zamku zebrali się w grupę i postanowili założyć nowe miasteczko.
Wzięli plecaki. Spakowali do nich wszystkie potrzebne do wyprawy rzeczy. A tych było całkiem sporo na opustoszałym już polu walki. Chodzili po domach. Brali jedzenie, lali wodę do bukłaków. Zabrali również ze sobą kolczugi oraz miecze, sztylety, topory i łuki - w zależności kto co wolał.
Wyruszyli w poszukiwaniu ziem na miasto.
Logged

Pan_Lemur

  • Forum Supporter [non-dev]
  • User
  • **
  • Posts: 1292
    • View Profile
Odp: Historia
« Reply #13 on: October 18, 2013, 21:48:05 »

Droga z początku zapowiadała się spokojnie. Wyczerpane wojną barbarzyńskie klany nie miały ochoty atakować z organizowanej i zdeterminowanej grupy uciekinierów. okoliczne lasy dostarczały żywności i schronienia. początkowo kierowali się na zachód, lecz miejscowe barbarzyńskie klany zmuszały ich do zbaczań z obranej trasy coraz bardziej na północ. ziemia stawała się coraz mniej gościnna, lasy przeszły w tundrę. nie mieli jednak wyboru bo klany które zwietrzyły osłabioną długą wędrówką zwierzynę nie przestawały ich ścigać. ludzie umierali z wyczerpania, jak upadli tak byli zostawiani, wróg nie będzie czekał, a im nie da się już pomóc. Konieczność rodzi straszliwe ofiary...
Logged
Zawsze powtarzam że nóż między żebrami rozwiązuje wszystkie problemy...

Ratharr

  • User
  • Posts: 186
    • View Profile
Odp: Historia
« Reply #14 on: October 18, 2013, 22:41:39 »

Ludzie zaczęli tracić nadzieję. Obwinili swojego przywódcę, Bastarda Młotorękiego, o swoją niedolę. Młotoręki jednak nigdy nie tracił wiary, pomimo coraz większych strat w ludziach. Co niektórzy padli ofiarą wilków, inni zamarzali we śnie. Bastard z garstką przyjaciół i setką ocalałych dotarli tam, gdzie żaden mieszkaniec Il-Kazaru nie dotarł-do olbrzymich gór mierzących 30 000 stóp wysokości. Przywódca postanowił osiedlić się w małej dolinie obok wodospadu. Dla wygnańców nadchodziły coraz to lepsze dni, ale barbarzyńskie klany, znane z nieustępliwości, dalej ścigały ludzi dawnego Imperium. Młotoreki zdawał sobie z tego sprawę-stworzył drewniane fortyfikacje i zaczął szkolić ludność do walki z barbarzyńcami. Podczas wykopywania kamienia, natknięto się na jaskinię bez wejścia(!) a niej zapasy broni z nieznanego dotąd metalu...
Logged
Pages: [1] 2 3 4