Official ENIDUST Forum
Please login or register.

Login with username, password and session length
Advanced search  
Pages: 1 [2] 3 4

Author Topic: Historia  (Read 5499 times)

LemonGnom

  • User
  • Posts: 285
    • View Profile
Odp: Historia
« Reply #15 on: October 19, 2013, 15:56:19 »

Metal był złoto-brązowawej barwy. Broń była ostra więc Roran (a przepraszam - Bastard) Młotoręki rozdał je swoim ludziom. Po wszystkim zwiadowca przybiegł do przywódcy donieść, że wojka barbarzyńców się zliżają. Bastarda ogarnął lęk - nie mieli przecież wybudowanych umocnień a ludzie nie byli przygotowani na walkę pnieważ spodziewał się przybycia klanów dopiero nazajutrz. W koću obie armie stanęły przed sobą. Ocalali uciekinierzy z Il-Kazaru wyszli naprzeciw klanom barbarzyńskim, których liczebność było trzy razy większa niż siły Młotorękiego. Okazało się jednak, że klany nie są zorganizowne i nie mają jednego przywódcy. Kiedy próbowały ustawić się w szyk bojowy Bastard zaatakował. Przerażeni barbarzyńcy nim zorientowali się co się stało stracili 1/6 swojej armii. Zanim zebrali się do kupy i zwarli szyk do swoich przodków dołączyła druga połowa. Dalej mieli jednak dwukrotną przewagę liczebną. Uciekinierzy wycoofali połowę swoich ludzi aby oskrzydliła klany. Po udanej operacji barbarzyńcy byli zmuszeni walczyć na dwa fronty i szybko ginęli jeden po drugim. Kiedy została ich niecała setka przerażeni werwą i zapałem Imperialnych zaczęli paniczną ucieczkę.
   Po bitwie Młotoręki przeliczył swoich ludzi. Padło ich trzydziestu sześciui a dwudziestu dziewięciu było bardzo ciężko rannych. Ludzie mieli jednak dobre humory pomimo poniesionych strat tej nocy ucztowali a pobliski wodospad nazwali Igualda co zanczył w Zapomnianej Mowie - zwycięstwo


(przepraszam za tak długi tekst. Miało być 5 zdań lecz poniosła mnie wena pisarksa)
Logged
Wojskowych często widywałem schylonych nad mapami i rysujących plany. W papierowej wojnie wszystko grało. Tak musi być-mówili. Bez ładu armia nie istnieje. Tym dziwniejsze, że prawdziwa wojna pod względem ładu przypomina ogarnięty pożarem burdel.

maricn1998

  • User
  • Posts: 112
    • View Profile
Odp: Historia
« Reply #16 on: October 21, 2013, 17:41:24 »

Sielanka imperialistów nietrwała jednak długo, gdyż za wodospadem Igualda znajdowała się starożytna jaskinia,  zamieszka przez lodowgo smoka Regem Aquilonis , co znaczyło w zapomnianej mowie Władca Pólnocy . Przerażeni mieszkańcy doliny ponownie chwycili za broń znalezioną w jaskini i ruszyli na bestie. Po kilku dniach zaciekłego boju pokonali smoka lecz nie chcieli zabijać majestatycznego gada. Smok który dotąd chciał wybić wszystkich ludzi zbliżających się do jego doliny, postanowił że od teraz będzie do końca swych dni bronił imperialistów, którzy po walce ze smokiem nazwali na nowo powstające królestwo Draco Regnum co znaczyło Królestwo Smoka. Imperium już nic nie groziło a Biały Smok na błękitnym tle stał się ich nowym herbem.
Logged

Pan_Lemur

  • Forum Supporter [non-dev]
  • User
  • **
  • Posts: 1292
    • View Profile
Odp: Historia
« Reply #17 on: October 21, 2013, 19:36:15 »

Lata mijały, państwo rosło nie niepokojone. nikt o zdrowych zmysłach nie atakował imperium strzeżonego przez smoka. pierwszych osadników nazwano rodzicami, a ich kult był obecny na każdym kroku życia mieszkańców. nie niepokojony lud z czasem z wojowników zmienił się w rolników. miasta prosperowały i się bogaciły, ziemie pomimo chłodu okazały się żyzne i dawały obfite plony. Dynastia Dziedziców sprawowała prawe i spokojne rządy. Lud żył w czasach pokoju. Niestety czasy pokoju doprowadzają do pychy. rody wywodzące się od Rodziców pomimo współpracy przy budowie nowego państwa teraz oddalały się od siebie. Jolf Prawo Usty potomek Rorana nie był tak silny jak jego poprzednicy, państwo powoli toczyła choroba.


Na dalekim południu przebudziła się nowa siła, młode silne i prężne państwo rządzone twardą ręką acz sprawiedliwe.
Królowała u nich technologia. potężne huty pluły dymem a kuta stal sypała iskrami. Imperium nie wiedziało że niedługo będzie miało potężnego sąsiada który znacznie przewyższał ich technologicznie. imperium nie znało kusz czy stali. Lecz nie one były najstraszniejsze. młode państwo miało jeden potężny atut. Golemy, masywne stalowe konstrukcje, stworzone do pracy, ale również walki.

Logged
Zawsze powtarzam że nóż między żebrami rozwiązuje wszystkie problemy...

LemonGnom

  • User
  • Posts: 285
    • View Profile
Odp: Historia
« Reply #18 on: October 21, 2013, 20:21:14 »

( zwracam uwagę że to historia świata Enidust czyli jeszcze przed grą więc zbyt wielki postęp technologiczny nie jest na mniejscu ;) )

Oprócz budzących grozę golemów Imperium Sishanu miało jeszcze jedne atut. Pod jego władzą była bowiem piątka najpotężniejszych magów których ziemia kiedykolwiek nosiła (i nosić będzie). Magowie - Luxir, Turran, Jerrad, Ardos i Morzan byli tak potężni, że porównywano ich do bogów a samo ich imię wzbudzało strach największych armii. Dzięki swojej mocy ludzie uwazali ich za nieśmiertelnych - nikt nie wiedział czy na prawdę tacy są, czy może zapewniają im to czary. Pewnego razu cała piątka próbowała skrzyżować swe siły aby otworzyć portal do świata demonów i wypuścić pomiot piekieł aby zmiótł Imperium Draco Regnum z ziemii

Logged
Wojskowych często widywałem schylonych nad mapami i rysujących plany. W papierowej wojnie wszystko grało. Tak musi być-mówili. Bez ładu armia nie istnieje. Tym dziwniejsze, że prawdziwa wojna pod względem ładu przypomina ogarnięty pożarem burdel.

Pan_Lemur

  • Forum Supporter [non-dev]
  • User
  • **
  • Posts: 1292
    • View Profile
Odp: Historia
« Reply #19 on: October 21, 2013, 21:26:49 »

Magowie w swej pysze sądzili że ich potęga jest tak wielka iż zapanują nad władcą demonów. Po długiej i wyczerpującej walce, magowie wspólnie rzucili niesłychanie potężny czar spętania. Demon widząc ich inkantacje cisnął klątwą bolesnej śmierci. wyczerpanie jednak sprawiło że i dusza demona jak i magów została oddzielona od ciał w niewyobrażalnych męczarniach, zaś niekontrolowane zaklęcie spętania splotło ze sobą wszystkich sześć dusz. potworna dusza która byłą wynikiem tej batalii posiadła ciało starca, władcy przeludnionego królestwa na południu. wkrótce po tym przez tą ludną krainę przemaszerowała śmierć, a martwa ludność dalej służyła swemu panu. Istota przybrała nowe imię Quetz'taraz, Rozpacz Żywych.

Logged
Zawsze powtarzam że nóż między żebrami rozwiązuje wszystkie problemy...

maricn1998

  • User
  • Posts: 112
    • View Profile
Odp: Historia
« Reply #20 on: October 22, 2013, 18:47:45 »

Imperium z północy ponownie zagroziła wojna, Quetz`teraz ruszył ze swą hordą nieumarłych na królestwo spod Igualdy. Nawet smok strzegący mieszkańców prawie poległ w walce z okrutny tyranem. Smok wiedząc, że sam niepokona Quetza`teraza wziął trzedsiestu nieustraszonych wojowników zwanych Waleczną Trzydziestką, i połączył ich dusze wraz ze swoją i stworzył Dragona. Mieszkańcy iperium wreszcie mieli stróża który mógłby ochronić ich przed najeźdcą z południa, Dragon miał jednak wyższe cele, pragnął potęgi którą mogli mu dać jedynie bogowie. Tym razem bogowie postanowili dać śmiertelnikowi tego czego pragnął, i tak powstał Archanioł Dragon, archanioł smoczej duszy . Walki pomiędzy Dragonem a Quetz`terazem trwały godziny, dni, tygodnie, aż na polu bitwy pozostał Archanioł. Teraz gdy Dragon uzyskał to czego chciał pochłonął duszę Quetza`teraza i stał się Upadłym Archaniołem Smoczej Rozpaczy.           
Logged

Ratharr

  • User
  • Posts: 186
    • View Profile
Odp: Historia
« Reply #21 on: October 22, 2013, 20:05:09 »

Nastały mroczne czasy... Upadły Archanioł stworzył swoją Ciemną Armię. W jej skład wchodziły najplugawsze istoty jakie żyły na tej ziemi-Yequ oraz Poszukiwacze Mroku. Yequ to obrzydliwe istoty wykluwające się z jaj, jak larwy i przez pierwsze okresy życia rzeczywiście je przypominają. Po ok. 15 latach zrzucają chitynowy pancerz, wyrastają im kończyny i są zdolne do walki wręcz. Nie czują bólu, są silniejsze od ludzi ale są głupie, niezgrabne.  Jeszcze straszniejsi byli Poszukiwacze Mroku. Obrzydliwe czary Upadłego Archanioła Smoczej Rozpaczy zatruwają ludziom umysł i przemieniają w straszne stwory. Są odporne na ból, niemal nieśmiertelne. Ludzkość była na wyginięciu. Tylko mroźne warunki Królestwa Smoka ocaliły go przed niechybną zgubą. Prastara przepowiednia mówiąca o wiecznym mroku... Jednak przepowiednie nie zawsze mówią prawdę...
Logged

maricn1998

  • User
  • Posts: 112
    • View Profile
Odp: Historia
« Reply #22 on: October 23, 2013, 17:22:23 »

Bogowie wiedząc że stworzyli potwora zesłali na ziemię trzech archaniołó: Machała, Rafała oraz Gabriela. Trójka archaniołów ruszyła na północ, a ludzie z okolicznych wiosek ruszyli za nimi nazywając się Pierwszą Świętą Krucjatą. Gdy archaniołowie dotarli do Królestwa Smoka musieli stanąc przeciwko zastępą Dragona. Po żmudnej walce z siłami Upadłego archaniołowie odnieśli małe zwycięstwo, lecz zapłacili za to żywotem połowy krucjaty. Nim jednak dotarli do wodospadu Igualda odwiedzili zrujnowaną świątynie, tak jak nakzywał zwyczaj odprawili Obrzędy Razjela. Obrzęd był zasadniczo bardzo prosty, musieli złożyć ofiare w formie kropli krwi, była to bardzo mała prośba w stosunku co mieli dostać w zamian. Gdy skończyli składać ofiary objawił się Archanioł Razjel, archanioł tajemnic, który wyjawił im jak poikonać Upadłego Archanioła. Krucjata ruszyła na wodospad, strach ogarniał powoli coraz większą część jej uczestników. Dragon spoczywał spokojnie w cieniu gdy wyczuł zbliżającego się przecinika, archaniołowie postrzymali się jednak od ataku. Podeszli tylko do zdrajcy i spojrzeli mu w oczy, składając przed nim broń. Dragon zaskoczony tym co się dzieje nie zauważył, że jedna z dusz oddziela się od niego. Nagle Upadły zrozumiał co się stało, straciłsmoczą duszę która przysięgła niegdyś chronić mieszkańców doliny wodospadu. Wściekły na cały świuat wzniósł się po nad Ziemię i wypuścił dwie fale energi, pierwsza zgasiła Słońce, a druga inne światła. Świat posostał by w mroku gdyby bogowie nie stworzyli archanioła Uriela który do końca świata miał zastąpić Słońce .       
Logged

lukash3k1

  • User
  • Posts: 89
    • View Profile
Odp: Historia
« Reply #23 on: October 23, 2013, 18:01:47 »

Sorki że kawałek przerwę, ale może tak zrobić "Streszczenie" Tego co już napisaliśmy ?:P Komuś się chce ? Bo tak sobie myślę że ktoś kto nie czytał tego od początku to może być odrzucony dużą ilością tekstu ;p
Logged
"Żaden umysł ścisły z uniwersytetu nie stworzy tego, co stworzeni po to człowieku"

maricn1998

  • User
  • Posts: 112
    • View Profile
Odp: Historia
« Reply #24 on: October 23, 2013, 18:05:16 »

Ja to mogę zrobi, na jutro będzie.
Logged

Ratharr

  • User
  • Posts: 186
    • View Profile
Odp: Historia
« Reply #25 on: October 23, 2013, 18:44:34 »

Ja myślę, że to już nie ma sensu jak niektórzy nie umieją czytać ze zrozumieniem i przekształcają wcześniejszy tekst... Ja naliczyłem się już dwóch błędów :(
Logged

Pan_Lemur

  • Forum Supporter [non-dev]
  • User
  • **
  • Posts: 1292
    • View Profile
Odp: Historia
« Reply #26 on: October 23, 2013, 18:54:56 »

a dodatkowo dorzucają Archaniołów... Chrześcijańskich???!!! Nie można chociaż by imion samemu wymyślić? błagam...
Logged
Zawsze powtarzam że nóż między żebrami rozwiązuje wszystkie problemy...

LemonGnom

  • User
  • Posts: 285
    • View Profile
Odp: Historia
« Reply #27 on: October 24, 2013, 17:10:44 »

LUDZIE!!! Robimy bo to ma sens. Dzisiaj wrzucę streszczenie ze zmienionymi imionami i ewentualnie "frakcjami"
Logged
Wojskowych często widywałem schylonych nad mapami i rysujących plany. W papierowej wojnie wszystko grało. Tak musi być-mówili. Bez ładu armia nie istnieje. Tym dziwniejsze, że prawdziwa wojna pod względem ładu przypomina ogarnięty pożarem burdel.

LemonGnom

  • User
  • Posts: 285
    • View Profile
Odp: Historia
« Reply #28 on: October 24, 2013, 19:03:01 »

Streszczenie:

Na początku istaniało potężne militarnie i gospodarczo Imperium Il-Kazaru. Od pokoleń było rządzone przez ród Varthów, lecz teraz na tronie zasiadał Varth II Krwawy, który słusznie zasłużył na swój przydomek. Wiele razy inne miasta snuły spiski mające na celu doprowadzić do zniszczenia miasta i obaleniu bezlitosnego króla. Nikomu się to jednak nie udało. Il-Kazar był niepokonany. Imperium rozszerzało się bardzo szybko. Kolejne miasta padały i korzyły się przed Varthem III. W końcuu jednak władca zmarł pozostawiając tron swemu synowi.
Młody i świeżo upieczony władca nie wiedział jak pokazać udowi, że umie rządzić państwem, ponieważ każda prawa decyzja budziła podejrzenia a każdy sprawiedliwy i słuszny wyrok lud odbierał jako okrucieństwo. Pałac Vartha IV roił się od spiskowców, którzy próbowali obalić bądź zgładzić młodego władcę. Nie mógł jednak zgładzić spiskowców tak, aby lud nie wszczął buntu. Kilka lat rządów minęła dosyć spokojnie, dopóki pod miasto nie przybył stary przyjaciel Vartha III Krwawego - Zurix Złe Oko. Po długim oblężeniu zdobył miasto, lecz nie udało mu się zgładzić syna swego przyjaciele. Uciekł on bowiem tajnym korytarzem. Władzę Nad Il-Kazarem przejął jeszcze krutniejszy niż którykolwiek z Varthów - Zurix Złe Oko. Największy wróg Vartha III - Imenus Propulus chciał wykorzystać ciężką sytuację Imperium i wysłał elitarnych zabójców - Homenów, by zamordowali Zurixa. Ten jednak otoczył się zaufanymi ludźmi i uniknął śmierci. Kiedy Imenus Propulus przybył z armią pod miasto Zurix również odparł atak swego nowego wroga. Po tej batalii Il-Kazar już nigdy nie był tak potężny.
Tę sytuację wykorzystały barbarzyńskie plemiona, które pierwszy raz od setek lat zjednoczyły się i ruszyły na Imperium niszcząc wszystko na swej drodze. Kiedy dzicy ludzie wkroczyli do stolicy na przciwko Zayla Dumona - przywódcy agresora stanął sam Zurix we własnej osobie. Po niezbyt długiej walce Dayl zabił Zurixa i dalej plądrował miasto. Wówczas stanął przed nim kapitan straży - Godrick, który padł od razu w walce z dzikusem lecz jego bohaterstwo zostało docenione i ci którzy przeżyli sławili go w opowieściach.
MIato zostało kompletnie zniszczone a jego mieszkańcy zabrawszy ze sobą cały dobytek ruszyli w poszukiwaniui nowych ziem na miasto. Tak przestało istnieć potężne Imperium Il-Kazaru. Ludzie szli i szli a żyznych pól na które czekali dalej nie było widać. Większa cześć ludzi miała już dosyć tej tułaczki. W końcu zważając na protesty ludzi co do dalszej drogi osiedlili się w dolinie nieopodal wodospadu. Tam zaczęli budować fortyfikacje, ktore miały obronić ich przed barbarzyńcami któzy ich ścigali. W kopalni znaleźli niespotykany dotąd metal o złoto-brązowej barwie. Bastard Młotoręki - przywódca uciekinierów wręczył swym ludzom broń. Niedługo potem przybyli barbarzyńcy. Bitwa ciągnęła sie dosyć długo lecz w końcu ludzie Młotorękiego odniesli zwycięstwo. Również wodospad został ochrzczona takim imieniem - Igualda co oznacza w Zapomnianej Mowie zwycięstwo. Sielanka Imperialistów nie trwała długo, poniważ w okolicy pojawił się smok. Ten jednak po walce zrozumiał że nie ma szans z uciekinierami i przysiął bronić królestwa nazywanego odtąd Draco Regnum.
Lata mijały a państwo rosło w siłę. Nikt nie widział jednak że na południu rozkwitało Imperium o wiele bardziej rozwinięte pod każdym względem od Draco Regnum. Imperium to miało bowiem dwa potęzne atauty - najlepszych magów i golemy. Piątka najpotężniejszych magów zesłała Magię Cienia i wysłała przez nią pomiot piekieł - Demony aby te zniszczyły Draco Regnum.
Magowie nie sądzili jednka żę Demony bedą tak potężne. Po długiej i wyczerpującej walce popłączyli swoje dusze z jednym z Demonów i stworzlyi tak Quetz' teraza. Smok z Królestwa spod Igualdy zrobił to samo z trzydziestką wyśmienitych wojowników, których nazywano Waleczną Trzydziestką. Tak powstał Dagon. BOgowie zesłali mu część swej potęgi i tak ruszył do walki z Quetz' terazem. Wojownik Smoczej Duszy wygrał, lecz zaplacił za to cenę - swoją duszę. Stał się Upadłym Archaniołem. Zwrócił się przeciwko swoim dawnym sojusznikom - Draco Regnum - wraz ze swoją Armią Umarłych nazywanych Plagą. PPrzed zniszczeniem Imperium ochrniła tylko bardzo niska temperarura. Bogowie stworzyli trzech Archaniołów, którzy mieli pokonać Upadłego. Zebrali ludzi i ruszyli na północ. Zwali się Świętą Krucjatą. Pewnego dnia odprawili obrzęd w świątyni. Zobaczyli wówczas jak pokonać Złego Archanioła. Kiedy dotarli do jego kryjówki nikt nie próbował walki. Trzej Archaniołowie odebrali mu jego Smoczą Duszę. Ten ulatując już w eter wystrzelił falę energii która zgasiła słońce. Bogowie jednak dbali o śmiertleników i powstałe nowe, lepsze, jaśniejsze, którego nie dało się zniszyczyć.

« Last Edit: October 24, 2013, 19:04:54 by LemonGnom »
Logged
Wojskowych często widywałem schylonych nad mapami i rysujących plany. W papierowej wojnie wszystko grało. Tak musi być-mówili. Bez ładu armia nie istnieje. Tym dziwniejsze, że prawdziwa wojna pod względem ładu przypomina ogarnięty pożarem burdel.

Ratharr

  • User
  • Posts: 186
    • View Profile
Odp: Historia
« Reply #29 on: October 24, 2013, 19:21:19 »

Dałbym lajka, ale nie ma opcji :( Świetne streszczenie kolego!
Logged
Pages: 1 [2] 3 4