Official ENIDUST Forum
Please login or register.

Login with username, password and session length
Advanced search  
Pages: [1] 2

Author Topic: Bogowie  (Read 2665 times)

LemonGnom

  • User
  • Posts: 285
    • View Profile
Bogowie
« on: August 03, 2013, 10:31:16 »

Jak już wspominałem dzięki ankiecie z wątku - bogowie, drzewa geanalogiczne i lata - powstał ten wątek. Nie będzie to zwykła dyskusja lecz tylko przedstawienie pomysłów na swoich bogów. Forumowiczy, którzy wypowiedzieli sie o blogach na "nie" prosimy nie "spamowac" odpowiedziami typu - według mnie Bogowie to głupi pomysł - jezeli mogę prosić. Pomysły na bogów należy dodawać według szablonu - imię dla Boga, dziedzina za która jest odpowiedzialny i opis wyglądu. - jak najbardziej obszerny. Powinny sie tutaj znaleźć tylko te opisy, a jakiekolwiek dyskusje kierować do wątku powyżej podanego. Dziękuje i pozdrawiam.                                       Mój pomysł na Boga to Togtin. Będzie on Bogiem kowali. Będzie przedstawiany jako starzec w brudnym, przypalonym fartuchu, jego brązowa broda będzie biją i dosyć długa. Jego atrybuty to młotek i kowali.
« Last Edit: August 03, 2013, 10:49:47 by LemonGnom »
Logged
Wojskowych często widywałem schylonych nad mapami i rysujących plany. W papierowej wojnie wszystko grało. Tak musi być-mówili. Bez ładu armia nie istnieje. Tym dziwniejsze, że prawdziwa wojna pod względem ładu przypomina ogarnięty pożarem burdel.

pawixis

  • User
  • Posts: 92
    • View Profile
Odp: Bogowie
« Reply #1 on: August 03, 2013, 12:20:16 »

Imię: Dereva
Dziedzina: zabójcy, zabójstwa, płatne zabójstwa, bractwa zabójców i wszystko co z tym związane.
Wygląd:
- Kobieta
- 30 Lat
- Czarne, długie włosy
Skórzana czarna zbroja/strój (kształty podobne do zbroi tego bractwa po gildii złodziei [nie pamiętam nazwy] ze Skyrima), sztylety przy pasie, czarne oczy, włosy opadające na ramiona, ładna, symetryczna twarz.

Sposób wzywania:
Specjalne ołtarzyki aktywowane krwią naszą lub ofiary.

Może i opisu nie ma zbyt dużo ale ogólny zarys jest, jeśli za mało to uzupełnię.
Logged
Czekam <3

Rahl

  • User
  • Posts: 694
    • View Profile
Odp: Bogowie
« Reply #2 on: August 03, 2013, 12:30:40 »

Imię boga: Carthaleas (Jest to zlepek trzech słów celtyckich: Carney - wojownik ; Cathal - bitwa; Aeneas - brutalne oblicze wojny) (Sugestie co do zmiany imienia mile widziane)

Dziedzina boga: Carthaleas jest bogiem wojny. Tej sprawiedliwej gdzie ludzie idą na pomoc innym bądź się bronią przed agresją jak i zaborczej, agresywnej i brutalnej gdzie armie idą tylko po to by zagarnąć dla siebie korzyści materialne. Ponadto jest on patronem żołnierzy i wielkich dowódców. Jest też bogiem który wymyślił i podarował ludzkości broń. W związku z tym często zdarza mu się patronować kowalom, płatnerzom, łuczarzom i innym rzemieślnikom produkującym broń.

Atrybuty: Atrybutem tego boga jest: tarcza, miecz i zbroja. Zwierzę które jest mu poświęcone to duży wilk, często pod nogami pałętają mu się dwa lub trzy z tych dzikich zwierząt.

Wygląd: Carthaleas'a często przedstawia się jako wysokiego młodzieńca, najczęściej 20-25 letniego z atletyczną budową ciała i gęstą grzywą włosów. Na obrazach bądź mozaikach przeważa jasny kolor włosów wraz z błękitnymi oczami. Zawsze nosi na sobie lekką, pozłacaną, zbroję. Często w lewej ręce trzyma dużą, ciężką, okrągłą tarczę a w prawa dłoń zaciska się na lekkim mieczu Kopis.

Ogólna charakterystyka: Jest to bóg z reguły kapryśny który nie trzyma się jednej armii dłużej niż kilka chwil. Jego żywiołem jest wojna toteż kocha przedłużające się konflikty dlatego często wspiera raz jedną armię a raz drugą. Mimo że patronuje też wojnie sprawiedliwej to częściej można go spotkać po stronie agresorów. Uwielbia dowódców brutalnych i zuchwałych. Jego kaplice często stawia się na dawnych polach bitew a rzeźby bądź płaskorzeźby umieszcza się na bramach by broniły dostępu do miasta.
Logged

LemonGnom

  • User
  • Posts: 285
    • View Profile
Odp: Bogowie
« Reply #3 on: August 03, 2013, 13:15:21 »

Imię: Torinus

Dziedzina: jest bogiem podróżników i kupców. Chroni ich przed zbojcami i bandytami lasymi na ich towary. Podarował ludziom pieniądze i pokazał im ich wartość.

Jego atrybutem jest sakiewka wypełniona monetami. Zwierze które jest mu poświęcone to koń na którym z reszta zdarza mu sie podróżować jako bezimienny podróżnik po świecie ludzi.

Wygląd: Torinusa przedstawia sie jako grubego mężczyznę około czterdziestki w bogatym, zrobionym złotem płaszcz.cale ubrane jest z reszta kupieckie a w ręku trzyma kij podrozniczy - o ile nie jedzie na swoim koniu.
Logged
Wojskowych często widywałem schylonych nad mapami i rysujących plany. W papierowej wojnie wszystko grało. Tak musi być-mówili. Bez ładu armia nie istnieje. Tym dziwniejsze, że prawdziwa wojna pod względem ładu przypomina ogarnięty pożarem burdel.

Billu

  • User
  • Posts: 39
    • View Profile
Odp: Bogowie
« Reply #4 on: August 03, 2013, 13:17:11 »

Imię boga: Dreiden

Dziedzina boga: Dreiden jest bogiem drzew, upraw, roślin, składników alchemicznych i magicznego pyłu. Przychylnie patrzy na alchemików i ich eliksiry, a także na magów i ich czary, na zielarzy i farmerów.

Atrybuty: Fiolka i książka. Poświęca mu się rośliny lecznicze.

Wygląd: Przedstawia się go jako starca w szacie z siwą, długa brodą i długimi włosami. Z szaty wystają mu liście roślin pozytywnego działania. W kieszeniach umieszczonych na zewnętrznej stronie szaty wystają małe notesiki, w których zapisane są prawdopodobnie receptury na różnego typu eliksiry. Posiada pas, który przełożony jest przez jego ramię, znajdują się na nim przyczepione fiolki z magicznym pyłem. Na szacie wyrysowane ma różne znaki, które wyglądają jak narysowane pyłem. Na nogach ma zwykłe klapki.

Ogólna charakterystyka: Ogólnie wydaje się dość zwyczajnym staruszkiem, który nic nie znaczy i zawsze jest spokojny, ale tak na prawdę lubi akcję. Uwielbia pojedynki magów, sztuczki robione przez nich, a także wielkie wybuchy, które powstają dzięki spotkaniu się dwóch różnych składników o przeciwnych reakcjach. Uwielbia przyrodę, jak otaczają go drzewa, jak ptaszki ćwierkają. Jego kaplice znajdują się w lasach, z dala od miast i hałasu jaki tam panuje.
Logged

LemonGnom

  • User
  • Posts: 285
    • View Profile
Odp: Bogowie
« Reply #5 on: August 03, 2013, 14:11:54 »

Imię: Aberald

Dziedzina: magia

Atrybuty to krysztal i sześcienny kostka z diamentu

Wygląd jest to starzec z laska pomarańczowy jakby miał 10000 lat. Ubrany w podbierała szatę w ręku trzyma kostur. Jest odpowiedzialny za ka każdy rodzaj magii lecz nie magow (patrz. - Dreiden)
Logged
Wojskowych często widywałem schylonych nad mapami i rysujących plany. W papierowej wojnie wszystko grało. Tak musi być-mówili. Bez ładu armia nie istnieje. Tym dziwniejsze, że prawdziwa wojna pod względem ładu przypomina ogarnięty pożarem burdel.

TheHalogen131

  • User
  • Posts: 45
    • View Profile
Odp: Bogowie
« Reply #6 on: August 03, 2013, 20:08:44 »

Imię boga: Icril

Dziedzina boga: Icril to bogini śniegu, lodu, mrozu i magii z nimi związanej.

Atrybuty: Berło z soplem na szczycie zatknięty na sztorc. Jej poświęconym zwierzęciem jest śnieżna sowa.

Wygląd i charakter: Przedstawiana jest jako piękna, bladolica kobieta o jasnobłękitnych oczach. Ma mlecznobiałe włosy sięgające do łopatek przytrzymywane srebrną opaską z kryształem górskim z przodu. Utarło się, że na jej ubiór składają się długie, zwiewne, biało-błękitne szaty, które sprawiają wrażenie lśnić kryształkami lodu. Wydaje się, że uszyte są z materiału podobnego do jedwabiu. Na nogach nosi proste białe pantofelki.
Icril jest bóstwem dość nieprzewidywalnym i kapryśnym. Z jednej strony czasami dla zabawy skaże na śmierć w śnieżnej zawiei niewinnego wędrowca, innym razem uratuje z niej kogoś innego.

Jako, że jest bóstwem żywiołu, aby z nią się "skontaktować" nie potrzeba żadnego ołtarzyka. Ot wystarczy skupić się i spróbować szczęścia. A nuż odpowie na wezwanie?
« Last Edit: August 03, 2013, 20:10:36 by TheHalogen131 »
Logged
"Kiedy jest się bogiem, nie trzeba się tłumaczyć"-Mistrz Terry Prachett "Mort"

Jasiul

  • New user
  • Posts: 3
    • View Profile
Odp: Bogowie, taki tam bullshit
« Reply #7 on: August 06, 2013, 00:21:17 »

Imię:
-prawdziwe: <jakiś bazgroł> (wymowa nieprzetłumaczonego: jednoczesne westchnienie i kilka ruchów wargami, NIE szept)
-przetłumaczone na "ludzki": Ten, Który Stoi Za Końcem Świata
-nadane przez ludzi: Omega (Koniec), Morgrnsroth (Mrok), Dżuma, Keirayne (Zmienność)...
Dziedzina:
- bóg mroku, obżarstwa i szaleństwa (nie przyznaje się do bycia bogiem, tym bardziej patronem tychże rzeczy, ale ludzie muszą w coś wierzyć, czyż nie?)
Atrybuty:
-Śnieżnobiałe włosy, rzędy ostrych, zwierzęcych zębów i błękitne, świecące (nie błyszczące, świecące się 24/7, nie produkujące światła jak latarki) oczy o kocich źrenicach.
Wygląd:
-Nie posiada stałej formy, najczęściej przybiera kształt wysokiego (190 cm) mężczyzny ~20 lat z delikatną nadwagą, o w/w atrybutach i krótkich włosach. Zaokrąglona twarz o dość przeciętnych rysach sprawiałaby wrażenie miłej, gdyby prawie bez przerwy nie wytrzeszczał oczu i nie szczerzył zębów w groteskowym uśmiechu. Uwielbia zakładać czarny, skórzany kombinezon oraz długi, również czarny, płaszcz i pojawiać się znikąd, z ogromnym hukiem utrzymując idealną równowagę przykucnięty na schowanej w, oczywiście, czarnej pochwie katanie (są to jedyne przedmioty, które towarzyszyły jego pojawieniom się więcej niż raz, więc można uznać, że się do nich przywiązał).
Sposób wzywania:
Wolałbyś zabić własne dziecko, niż to zrobić.
Opis:
Nikt nie wie, skąd to się wzięło. Wydawać by się mogło, że po prostu nagle się pojawiło. Jednakże, wszyscy czują, że było tu przed nami. Długo przed nami. Bogami.
Nikt z nas nie wie również, jak bardzo jest potężne. Elendil (przykładowe imię) stwierdził, że spróbuje to ocenić. Mimo, ze nie dało się od tego czegoś wyczuć ani krztyny mocy, odruchowo pożegnałem się z bratem. Niepokój?...
Mógłbym przysiąc, że widziałem, jak zjadło Elendila. Zjadło? Jedyne sensowne określenie to POŻARŁO. To było tylko mgnienie na krawędzi mojego Eren-Tha, Wewnętrznego Oka, lecz chwilę potem jestestwo Elendila zmaterializowało się całkiem wyraźnie. Chyba się starzeję... Hm, czy nieśmiertelny może się zestarzeć? Zapytam później Yngtraxa. Czas powitać brata.
Śmierć. Tyle śmierci...
Nieśmiertelni? Haha, haha. Wiemy, z czego się śmiał. Nieśmiertelne istoty ginące w mroku, gaszone niczym płomyki świec podczas wichury... To coś... To przebrzydłe monstrum... Nie myliłem się. Podczas uczty u Anosa... Jak mogłem nie zauważyć? Mój brat... Cały ten czas... To monstrum... Zauważyłem dopiero, gdy było za późno, gdy to coś już rozszarpywało mojego brata od środka, gdy Cienie skręcone w macki przebijały i pochłaniały kolejnych moich braci i siostry... Nikt nie krzyknął. Nie rozległ się żaden jęk bólu, żaden szmer przerażenia. To stało się zbyt szybko... Tak szybko, tak wiele, wiele śmierci... Jedynym dźwiękiem, który stał się epitafium większości z nas, było jedno stwierdzenie wypowiedziane, głębokim, miękkim i ciepłym głosem, tak bardzo niepasującym do tego potwora: "Nieśmiertelni? Haha, haha." Chwilę po tym to coś zniknęło, a ci, którzy zwani byli bogami, wspaniałymi, wszechmocnymi, nie zostawili teraz nawet śladu po swej egzystencji. To coś zniknęło. Zniknęło. Jednakże wszyscy wiedzą, ze było tu przed nami. Wszyscy wiedzą, że będzie tu po nas. Wszyscy wiedzą, ze wróci. Stwórco, dopomóż.
Wróciło. Nagle, jak gdyby nigdy nic pojawiło się miedzy nami. Pożarłszy wielu z nas, przybrało postać podobną do naszej, jak również do ludzkiej. Nikt się nie bronił. Ba, nikt nie miał nawet zamiaru się bronić. Było nas tak wielu, a zostało tak niewielu. Nie mieliśmy szans. Wtedy monstrum oznajmiło tym swoim głębokim, miłym głosem, iż nasi polegli bracia i siostry próbowali je unicestwić i dlatego sami zostali unicestwieni. Aczkolwiek, jeśli nie będziemy mu wchodzić w drogę, zdecyduje się nawet na podpisanie paktu z nami, w którym zobowiązywałby się nawet na ograniczenie własnych mocy, w zamian za możliwość... zabawy w świecie ludzi, bez naszej ingerencji. Nie mogliśmy mu się postawić... Zabawy... Ta szalona rzecz zabiła ich wszystkich w imię... zabawy?...
Odszedł. Cyrograf gwarantujący bezpieczeństwo nam, wielkim, straszliwym, wszechpotężnym bogom, aż palił mnie w ręce, gdy patrzyłem jak schodzi do świata ludzi. Stwórco, dopomóż... im.


Nazywany bogiem szaleństwa, mroku i obżarstwa przeżył niezliczoną ilość cykli tworzenia i niszczenia świata. Wszystko przemijało, a on wykorzystywał każdą możliwość rozrywki, by uciec jak najdalej od pogrążenia się doszczętnie w, notabene, szaleństwie i mroku. Początkowo, jego jedyną mocą było pożeranie. Pożeranie materii. Pożeranie energii. Pożeranie mocy, umiejętności, wspomnień innych. Mimo ukradzionej potęgi i mądrości, nie był w stanie zobaczyć Tego, który go stworzył i zakpił sobie z niego dając mu przekleństwo ciągłej, nieznośnej pustki, której nic nie jest w stanie wypełnić oraz moc pożerania. Nie był w stanie zobaczyć Stwórcy, który najwyraźniej świetnie się bawił jego kosztem, ani tym bardziej uzyskać odpowiedzi na pytanie dlaczego musi cierpieć takie męki.

Skoro On się bawi, ja też będę...

Obecnie Ten, Który Stoi Za Końcem Świata, przebywa w świecie ludzi i kieruje z ukrycia losami pojedynczych nieszczęśników, za pomocą drobnych, wysublimowanych zabiegów, zaczynając od przejęcia kontroli nad jakimś owadem, by wielki władca odpędzając go wypadł przez okno, przez wyrzynanie całego bydła we wsiach, aż po szepnięcie kilku słów do ucha zwykłego świniopasa, wywołanie konfliktu na skalę boską i uczynienie go królem demonów...

-A ten, tutaj w czarnym płaszczu to kto?
-Tego nikt nie wie, wnusiu.
-A czemu jest na końcu w Księdze Blasku Dval-Hur?
-Bo jest jedynie końcem.
-Opowiesz mi coś o nim?
-Gdy nadejdzie, strzeż się światła dnia, bo daje ułudę bezpieczeństwa. A kiedy już znajdziesz się w mroku, nie będzie dla ciebie ratunku...
-Więc jak się przed nim bronić?
-Wobec niego, nawet śmierć nie jest ucieczką...



Kurczę, zacząłem pisać jakoś koło 10, a skończyłem następnego dnia :D Dobrze, że chociaż błędy mi podkreśla, ale co do powtórzeń, składni, czy samego sensu, to nie jestem pewien ;) Chodziło mi o to, że taka op postać kierowana jedynie spontanicznością wniosłaby ogromny potencjał nieliniowości, o którą przecież głównie chodzi.
« Last Edit: August 06, 2013, 00:30:12 by Jasiul »
Logged

MazelTov

  • New user
  • Posts: 1
    • View Profile
Odp: Bogowie
« Reply #8 on: August 06, 2013, 01:05:16 »

Imię boga: Tuz

Dziedzina boga: Ogień pod każdym względem zarówno dobrym, czyli opiekun ogniska, ale też ten który odpowiedzialny jest za pożary - z tego też względu posiada dwa oblicza.

Atrybuty: Złota zdobiona pochodnia - wiecznie płonąca

Wygląd: Z racji podwójnej istoty żywiołu jakim się opiekuje prawa część jego twarzy przedstawia promiennego starca z siwą brodą, natomiast lewa część twarzy jest ciemna, osmolona, wręcz spalona, wykrzywiona w grymasie bólu i złości. Jest wysokim starcem w długiej czerwono - złotej szacie z pozłacanym mieczem u pasa i pochodnią w ręce.
Ogólna charakterystyka: Powstał jednocześnie z żywiołem ognia - gdy przez ziemię przechodziły liczne pożary, niszczące miasta - albo unosił się gniewem, albo dobrze bawił się jako młodzian. Daje natchnienie prawdziwym mistrzom magii ognia, podsyca pożary, leczy rany, daje poczucie bezpieczeństwa, by w jednej chwili odebrać życie w bolesny sposób. Zarówno pomocny jak i złośliwy i mściwy. Nikt nigdy nie wie, którym obliczem zwróci się ku człowiekowi.

Kto wie kiedy narodził się ogień?
Zresztą to nie ważne, wiadomo, że razem z ogniem narodził się on.
Różnie go nazywają i różne ma przydomki Tuz, Frej, Ignis, Dający światło. Niezliczone są jego przydomki.
Lecz mówię Ci wędrowcze, który chcesz zgłębić mistrzostwo jego elementu.
Bo jak ogniem możesz przypalić ranę oczyszczając ją, tak samo możesz spalić miasta pozostawiając tylko popiół i spalone ciała...
Tak więc strzeż się, by jak on nie stać się człowiekiem o dwu obliczach.
« Last Edit: August 06, 2013, 13:28:21 by MazelTov »
Logged

Gorek3

  • New user
  • Posts: 3
    • View Profile
Odp: Bogowie
« Reply #9 on: August 06, 2013, 01:33:59 »

Imię Boga: Tearth

Dziedzina: Równowaga. To bóstwo pomniejsze, gdyż nie zajmuje się kreacją, a jedynie dba o równowagę i współistnienie tworów innych Bogów.

Atrybuty: Światłocień, rozmazana granica między dobrem, a złem. Długi płaszcz, oznaczający działania w ukryciu oraz zakrzywiony sztylet o czarnym ostrzu. Bowiem zachowanie równowagi wymaga nieraz użycia siły.

Wygląd: To mężczyzna w kwiecie wieku, skrywający swą twarz pod kapturem. Nie widać by nosił zbroję, lecz poprzez czarny materiał, upstrzony jaśniejszymi plamami, wyraźnie widać rysy mięśni. Pojawia się jedynie w cieniu, z którego zdaje się wyrastać.

Charakter: Zdaje się być neutralny. Nie karci i nie nakazuje, jedynie ze spokojem oceniając wydarzenia i podjęte decyzje, ukazując ich następstwa i skutki. Cierpliwy, nieskory do gniewu, lecz także niesienia pomocy. Podejmuje działania w ostateczności, gdy równowaga zostaje zaburzona tak poważnie, iż brak interwencji doprowadziłby do nieodwracalnych zmian. Na przykład zniknięcia ze świata jakiejś nacji. Nigdy nie pozwoli złu ani dobru ostatecznie wygrać, przez co spoglądają na niego wrogo podążający tak jedną jak i drugą ścieżką. On, jednak widzi i rozumie, że jedno bez drugiego nie może istnieć. Gdyby dzień trwał bez końca, byłby równie wielką katastrofą, jak wieczna noc.

Opis:
Mówi się, że kiedyś Bóg ten był śmiertelnikiem. Jego niezwykły dar rozumienia sprawił, że stał się rozjemcą między śmiertelnymi, a być może także Bogami. Słuchał i poznawał, milcząc, aż do ostatniej chwili, gdy wykładał wszystkie zebrane atuty, w taki sposób, by zablokować każde działanie i uniemożliwić stronom ostateczne zwycięstwo. To sprawiło, że zostawał uznany za wroga przez wszystkie strony konfliktu, a zatem idealnego strażnika i sędziego.

Tearth jest bóstwem osobliwym. Nie ma kapliczek, nie ma świątyń, a jego wyznawcy nie przyznają się do niego publicznie. Kilka jest przyczyn takiego stanu rzeczy. Po pierwsze bowiem, istnieje nawet wersja wedle której Tearth miałby być głuchy, bowiem prośby, jak i złorzeczenia ignoruje. To nie jest prawdą, bowiem żadne działanie nie może zostać podjęte spontanicznie i wymaga gromadzenia wiedzy, by mogło zostać ocenionym sprawiedliwie. Nakazuje więc swoim nielicznym wyznawcom, by czcili go postępowaniem. By zbierali wiedzę, strzegli dziejów, jako cisi świadkowie tego co następuje, zachowujący neutralność niemal do końca. Niemal... Bowiem, gdy nie będzie innego wyjścia, ich Bóg objawi się im i wyda rozkaz, a wtedy postaną Cienie, jego wierni wyznawcy, by przeciwstawić się choćby całemu światu, byleby tylko uratować go od zguby jaką byłoby zburzenie równowagi. Tearth, jest więc ostatnią nadzieją, dla tych którzy stoją nad przepaścią. Tam gdzie zdaje się nie być już żadnego ratunku, prócz śmierci, w istocie czekają jeszcze Cienie. Życie bowiem to wieczna wojna! Jednak tylko nieliczni zdają sobie sprawę z tego, że zwycięstwo jednej ze stron w tym konflikcie, tak naprawdę oznacza zagładę wszystkich.

Nie lękaj się ni światła, ni mroku,
bowiem cienie pochodzą od nich obu.
Wojna trwa, lecz to wojna nie wasza,
strzeżcie jedynie, by nie dobiegła końca.
Bowiem zwycięstwo jednych,
będzie końcem nas wszystkich!





Oczywiście w wypadku zauważenia błędów, lub chęci dodania/usunięcia czegokolwiek, niezwłocznie powiadomić o tym autora tegoż postu.  :)
Logged

OrzełBiały

  • User
  • Posts: 23
    • View Profile
    • Blog Narodowego Katola
Odp: Bogowie
« Reply #10 on: August 06, 2013, 16:41:34 »

Imię:

Razahel

Dziedzina:

Bóstwo honoru, męstwa i odwagi. Często przywoływany przez wojowników, ale i mężczyzn, którzy stoją przed ciężką życiową decyzją. Ze względu na swoje atrybuty, wzywany w chwilach zwątpienia w dane śluby, lub pokusy złamania danego słowa.

Atrybutem tego bóstwa jest miecz półtoraręczny z orlą głową w jelcu. Zwierzę mu poświęcone to orzeł - symbol honoru. Bywa kojarzony także z sokołem, symbolem odwagi.

Wygląd:

Wedle podań z Północnych Gór, Razahel jest dumnie wypinającym pierś bóstwem, które ma na sobie ubranie podobne do niebieskich szat mnicha, okutych srebrną, lekką zbroją. Kaptur na głowie jest przytrzymywany przez  srebrną koronę, która przypomina swym wyglądem dziób i pióra na głowie orła. Dziób korony jest nałożony na nos bóstwa, które spogląda na ludzi swymi szafirowymi, świecącymi oczami, przenikającymi duszę i ciało. Razahel znany jest ze swej wiedzy, co do wnętrza ludzkiego serca. Mawia się, iż kamień mu poświęcony - szafir - to łzy, jakie wylewają tchórze pod szponami wielkiego, białego orła, jakiego dosiada bóg honoru. Na lewym boku bóstwo posiada torbę ze skóry, w której znajduje się Kodeks Honorowy - święta księga razahistów, w której zawarte były wszystkie zasady życia duchowego, oraz zachowań honorowych. Do dziś znamy tylko pięć głównych zasad z tej księgi:

I. Honor jest dowodem na to, iż człowiek jest wielki;
II. Honor nie może być nigdy złamany;
III. Mężny chroni dzieci, kobiety, starców, chorych. Nie schodzi na drogę występku i skrytobójstwa;
IV. Człek honoru nie zabija bez powodu, a jeśli zabija to honorowo - każdego według stanu:
zwierzę bronią do polowań;
bandytę łukiem, toporem i dzidą;
rycerza i człeka honoru mieczem w otwartej walce;
V. Komu odwagi braknie, ten mężem honorowym nie jest;

Reszta manuskryptów została zniszczona i rozgrabiona przez rzezimieszków.

Na prawej ręce Razahel posiadał srebrny pierścień z orłem. Jego wyznawcy przeważnie posiadają coś z symbolem orła - pierścień, wisiorek, piórko, czy też prawdziwego orła.

Historia:

Dawniej Orli Zakon należał do elity lotnictwa, które dosiadało Orłów Olbrzymich. Odkąd jednak upadła ich cywilizacja, a orły wyginęły, kult bóstwa honoru tli się w podziemiach, oraz przemyka w folklorze ludowym. Są znane świadectwa, iż w górach - wysoko tam, gdzie sięgają lodowe czapy - stoją ruiny ich dawnej świetności. Istnieje też legenda, że ostał się jeden zakon bóstwa honoru, gdzieś w rozpadlinie, głęboko w najdalszych czeluściach gór. Nikt jednak ich nie widział od setek lat. Poza wyznawcami, oraz paroma głównymi kapłanami, mało kto chce podążać ścieżką honoru.
Logged

MichioS

  • New user
  • Posts: 1
    • View Profile
Odp: Bogowie
« Reply #11 on: August 06, 2013, 20:54:44 »

Mam pomysł na mitologie. (jestem nowy na forum)

Pierw istniało stworzenie z czystej energii. Nikt nie wie jak się nazywał i dlaczego umarł. Niektóry twierdzą że cała siła jaką posiadał eksplodowała inni uważają że popełnił celowe samobójstwo, ponieważ miał dosyć samotności...
Z energii, która została uwolniona z wybuchu powstały cztery awatary magii. Na wszelkich inskrypcjach stwory te przypominają smoki, z kronik Jury wynika: "Tym sposobem golem umarł a z niego zrodzone zostały cztery smoki: skygge smok cienia, veiar smok żywiołów, cvetlo smok światła i ..... smok ..... . Jako iż ..... smok ........ był najsilniejszy ze smoków. Rozpoczał nadzorować stwożenie świata. ...... był dobrym twórcą i już wkrótce większość świata była skończona. Jednak jego bracią nie podobało się to że .......... zechciał stwożyć istoty, które posiadają intelekt, wolną wole i moc, która była w stanie zmienić świat. Gdy nastąpiła pierwsza pełnia nowo stwożonego księżyca smoki postanowiły że zabiją ........... ......  ......... . Ich brat przewidział to. Następnie ...... swym ....... ogonem zniszczył swoje ........ łuski, wydłubał swoje serce, które scisnoł tak że wypłyneła z niego krew. Z tej krwi zrodził się pierwszy bóg - Jura." Wedłóg dalszych zapisków Jura odziedziczył całą moc zapomnianego smoka, jednak potrafił też korzystać z mocy światła, żywiołów i mroku. Wkródce Jura stwożył większość najważniejszych bogów... Ta historia przedstawiona jest w starych ruinach, była zapisywana w formie pamiętnika. Potem Jura opisuje jak stworzył ludzi a jego bracia zniszczyli smoki. Dalsze losy Jury są niewiadome...
Przypuszcza się jednak że twożąc ludzi i bogów Jura stracił dużo swojej mocy. Niektórzy twierdzą że Jura został zabity przez reszte bogów...

Tyle każdy gracz mógłby się dowiedzieć od domokrążców pierwszej świątyni - sekte uznającą Jure jako stwożycielia ludzi. Jednak jak ma być na ostro to na ostro... :D

Niektórzy gracze przy założeniu konta/ pobycie w pierwszej świątyni doznawali by coś przypominającego wizje. Kródki dialog opisujący miejsce/ screan mapy/ lub przez chwile widzieliby inną starą świątynie. Takich świątyń było by pięć. W każdej z nich byłby artefakt. Sekcie zależałoby na znalezieniu śmiałka, który zdobędzie wszystkie artefakty Jury. Oczywiście nikt tych artefaktów by nie oddał, a żeby je zobaczyć potrzebne będzię ustawienie konta na to z możliwością śmierci. Gdy jednak posiadacz artefaktu Jury umrze zmieni się w zombie, który będzie sterowany przez gre i bez włączonej śmierci zombie nie będzie tracił życia. Jednak gdy ktoś znajdzie wszystkie artefakty Jury i umieści je w pierwszej świątyni, Jura zacznie mu się ukazywać, pierw opowie swoją historie, potem będzie rozkazywał (dawał zadania z limitem czasowym), Jurze będzie zależało na utworzeniu nowego państwa i niszczeniu wszystkich świątyń innych bogów. Gdy wcielenie Jury umrze, inny gracz przejmie "brzemie misji JURY". Jura za wykonane zadania nagradzał będzie znacznym wzrostem atrybutów i cech, będzie można porozmawiać z Jurą jako NPC wewnątrz postaci.
I wykonywać dla niego misje. Po uwolnieniu będzie można także rozmawiać z Jurą nawet kiedy w pobliżu nie będzie jego awatara. Postać opentana przez Jure będzie miała dużo many i "magiczny pancerz". Będzie też szybciej budowała - jednak będzię płacić życiem, maną i nawet kontuzjami (podczas budowy trzeba będzie ją ochraniać (gildia strażników awatara Jury))

Cały pomysł to przerobiona koncepcia wątku pobocznego mojej książki/mangi (nic jeszcze nie zrobiłem, ale miałem w planach :D).
Logged

TheHalogen131

  • User
  • Posts: 45
    • View Profile
Odp: Bogowie
« Reply #12 on: August 06, 2013, 21:27:05 »

Imię: Havkul

Dziedzina boga: Opiekun żeglarzy, marynarzy, kupców morskich, nawigacji oraz morza (nie jako żywiołu wody). Bóstwo pokrewne do Torinusa.

Atrybuty: Sekstans i kordelas. Jego poświęconym zwierzęciem jest albatros.

Wygląd i charakter: Havkula przedstawia się jako mężczyznę w średnim wieku i ciemnej, ogorzałej skórze. Ma brązowe włosy i krótko przystrzyżoną brodę. Na jego ubiór składa się biała, marynarska koszula, z lekko bufiastymi rękawami, proste spodnie i skórzany kapelusz.

Jest bóstwem raczej dobrym i łagodnym. Często zdarza się, że wysłuchał modlitwy i ocalił okręt przed sztormem czy piratami. Jego wyznawcy chwalą sobie, że bardzo łatwo jest się z nim porozumieć zarówno w rozmowie i modlitwie, jak i w samym wzywaniu go. Bowiem za ołtarz zazwyczaj wystarcza miska morskiej wody.
Logged
"Kiedy jest się bogiem, nie trzeba się tłumaczyć"-Mistrz Terry Prachett "Mort"

Paranoid

  • User
  • Posts: 5
    • View Profile
Odp: Bogowie
« Reply #13 on: August 06, 2013, 22:25:55 »

  Pan umysłu, Władca myśli, Łowca snów.  Ventranius

  "Ludzie zawsze myśleli, że ich umysł to jedyne miejsce,
gdzie mogą czuć się wolni, nieskrępowani.. Że mają pełną
kontrolę nad swoim rozumem. Tak samo było ze snami,
ludzkość wierzyła klerykom, którzy wpajali im od urodzenia,
że nasze sny zależą od nas, że śnimy co chcemy...
Ich opinia była tak samo mylna, jak ich świadomość..."

                                                            ~Karvel, Filozof z północy

 Ventranius jest bogiem świadomości każdego człowieka, oraz jego snów. Powszechnie jest uważany za Boga połowicznie dobrego.
Prawda jest taka, że jedyna cecha, którą można mu dopisać, to Sprawiedliwość. Ventranius widzi WSZYSTKO, zaczynając od
zachowania ludzi, poprzez myśli, do ich snów. Co więcej, jest to Bóstwo, które może na to wszystko wpływać. Szczerze mówiąc
nie tyle wpływa na nie, co nimi włada. To właśnie Ventranius zarządza naszymi opiniami, charakterami, oraz snami. Niestety nie ma
on PEŁNEJ kontroli nad umysłami ludzi.
 Wracając do sprawiedliwości - Owy Bóg wyznaczył sobie 2 proste cele, mianowicie:
- Karać ludzi, którzy popełnili coś złego.
- Nagradzać tych, którzy zachowują się praworządnie.
Jak? Jest on na tyle inteligenty, że ma na to wiele sposobów.
Co do samego "wyglądu" Bóstwa:
 Ventranius nie ma oblicza. Ludzie przedstawiają go jako małą chmurę.

To by było na tyle. Jestem nowy na forum, więc proszę bez większych hejtów ;)
Pozdrawiam.
Logged
"To, co fantastyczne, nigdy nie jest absurdalne"
                                         ~Julio Cortazar

Arcanum

  • User
  • Posts: 32
    • View Profile
Odp: Bogowie
« Reply #14 on: August 06, 2013, 22:32:00 »

Witam ( Jestem Nowy ) Ale i tak pozdrawiam Wszystkich :)

Ok do rzeczy 

Nazwa Boga (Mah-bat-Mar) Pan śmierci i nekromancji oraz nieśmiertelnej duszy

Ogólnie Bóstwo to będzie patronować (nekromancji )
jak i również (Uzdrowicielom i Nekromantom )

Wygląd Bóstwa
 będzie to męższczyzna, wiek tak około 20 lat,włosy jego bedą koloru czerwonego (od krwi przelanej),postura przecietna (chuda),oczy z kolei będą zielonkawe
jego podst. atrybutami będa oczywiście  Jadeitowy Czarny kostur z Czerwonym Smoczym Rubinem jako (Oko) oraz srebrne klucze śmierci
bedzie posiadać płaszcz koloru czarnego oraz  Świętą Zbroje z Jadeitu
zwierzęta Jemu poświęcone ( czarny kruk  jako symbol śmierci) oraz  skarabeusz (jako że
nieśmiertelność)

Bóstwo te było by raczej wybredne jesli o ofiare chodzi  i zadowoliło by sie jedynie ofiarą Lotną ( mam tu na mysli róznego rodz Ptactwo ) ( ale nie kury kaczki itp chodzi o ptactwo takie jak przepiórki np.)
Oczywiście aby czar zadziałał trzeba będzie 5 szt ofiarnych
i złożyć je na ołtarzu ( bedzie On wykonany z 6 kamiennych płyt bazaltowych  pośrodku nich znajdywało by się miejsce na ofiarę
rzecz jasna Im wyzszy jest status  zmarłej osoby tym większa ofiara potrzebna aby ją ożywić

Nom to bylo by na tyle
PS ( nie jestem osoba pałająca się śmiercią ale doszedłem do wniosku że  jest problem jak śmierć oraz potem jak respawn jak to ma wszystko wyglądać 
dlatego więc było by to dobre wyjaśnienie gdyby ktoś ożył np po wielkiej Bitwie :)


Pozdrawiam i czekam na propozycje ewentualnych zmian względem tego Bóstwa

//Adm: Błędy literówki, i niepotrzebnie wydłużony na końcu enterami post
« Last Edit: August 06, 2013, 22:46:03 by Matiis »
Logged
Pages: [1] 2