Official ENIDUST Forum
Please login or register.

Login with username, password and session length
Advanced search  

Author Topic: "Mam cię na hita!" czyli śmierć od jednego uderzenia  (Read 1422 times)

IAmBoskiM

  • Forum Supporter [non-dev]
  • User
  • **
  • Posts: 396
    • View Profile
"Mam cię na hita!" czyli śmierć od jednego uderzenia
« on: August 21, 2016, 17:58:45 »

Witam.

Tak się zacząłem zastanawiać... Gram sobie gram, już jakoś dajmy na to dwa lata, dosyć wiele osiągnąłem, lecz komuś chyba zawadziłem i postanowił mnie zabić. Przechodząc ciemną ulicą nagle dostałem bełtem w głowę z dachu jakiegoś domu od gościa kompletnie nieumiejętnego; to był jego pierwszy raz jak kuszę wziął do ręki. Najwidoczniej miał szczęście i trafił.

W rzeczywistości raczej miałbym malutkie szanse na przeżycie. Gra stawia na realizm. Czy jako gracze, po zdobyciu takiego progressu, nie bylibyście trochę wkurzeni z tego powodu? Dwa lata grania, a tu przychodzi byle jaki ktoś z kuszą i dostajemy strzała i nas nie ma.

Koncepcją jest aby nie wszystko co w życiu powoduje śmierć na miejscu powodowało i w grze. Nie jest to realistyczne, no ale nie wszystko w tej grze takie ma być. Oczywiście taki bełt w łbie to nie zbyt przyjemny widok w grze, która stawia na realizm, no ale zejście "na hita" od kogoś też nie jest przyjemne po zdobyciu dużego progressu.

Zamiast natychmiastowej śmierci mogą być po prostu wysokie obrażenia i rana na głowie. A co do strzały w głowie to np. się ona po prostu "ześlizgnęła" i nie ma jej w głowie, ale rana jest.

Oczywiście nie oznacza to likwidacji "strzała na hita". Jeżeli jakiś doświadczony kusznik trafi jakiegoś nowego gracza w głowę to raczej ten nowy może leżeć na deskach.

Po prostu aby nie było tak, że przy niesamowitym farcie jakiś nowy gracz zabije / powali pro elo koksa na strzała. Gra traci trochę na realizmie, no ale ja osobiście nie chciałbym takiej sytuacji.

Co o tym sądzicie? Zapraszam do dyskusji ;)
Logged

Kamko

  • User
  • Posts: 62
    • View Profile
Re: "Mam cię na hita!" czyli śmierć od jednego uderzenia
« Reply #1 on: August 21, 2016, 22:59:45 »

Też już o tym myślałem i masz rację, wzięcie kogoś na jednego hita z łuku / kuszy nawet jeśli byłoby realistyczne, to jednak na pewno byłoby nieprzyjemne w grze. Duże obrażenia, jak pisałeś, byłyby tutaj najlepszym rozwiązaniem.

Ale patrząc z drugiej strony, możesz się na takie coś przygotować, chodząc w hełmie. Wtedy na pewno obrażenia będą redukowane, a Ty swój progress w grze możesz o wiele lepiej uchronić niż chodząc bez niego.
Logged
Potwory są prawdziwe. One żyją w nas. I czasami wygrywają.

Ximos

  • User
  • Posts: 144
    • View Profile
Re: "Mam cię na hita!" czyli śmierć od jednego uderzenia
« Reply #2 on: August 23, 2016, 13:38:26 »

Czy wy nie czytacie forum? Mając 300 wiadomości powinieneś natrafić na temat stref gry. Obejrzeć prezentacje i wiedzieć ze jeśli sam nie włączysz opcji śmierci lub nie będziesz jednym z op graczy bełt z kuszy w mieście nie będzie dla ciebie śmiertelny. Co innego jeśli sam się wybierzesz do strefy śmierci. Gra ma się opierać na współpracy wiec nigdzie sam daleko nie zaleziesz i nie będziesz op bez zgranej paczki która będzie cie wspierać. Opierając się na tym co przedstawili twórcy w mieści i na obrzeżach miasta możesz być spokojny o to że cię nie zabije 1 bełt. (pomijając tematy forumowiczów na temat gry)
Logged

Kamko

  • User
  • Posts: 62
    • View Profile
Re: "Mam cię na hita!" czyli śmierć od jednego uderzenia
« Reply #3 on: August 23, 2016, 14:09:52 »

Cóż, masz rację ale po części. Jeśli nie włączysz trybu trwałej śmierci to wiadomo, nie zginiesz (no chyba, że wejdziesz na nieodpowiednią strefę lub będziesz mieć egzekucję), ale taki jeden strzał i tak nie powinien brać na hita.
Owszem, ci lepsi gracze na pewno będą mieć jakieś swoje grupy, ALE to nie znaczy, że non stop będą razem chodzić. Mogą się na chwilę rozdzielić, dosłownie na minutę i wtedy można zginąć. A w mieście można zginąć, dopóki strażnicy i dosłownie nikt cię nie widzi i cię nie powstrzyma. Wyjątkiem jest pierwsza strefa, sanktuarium.
Pamiętaj też, że mimo wszystko solowi gracze i tak będą istnieć, nie każdy będzie chodził w dziesięciu.
Logged
Potwory są prawdziwe. One żyją w nas. I czasami wygrywają.

IAmBoskiM

  • Forum Supporter [non-dev]
  • User
  • **
  • Posts: 396
    • View Profile
Re: "Mam cię na hita!" czyli śmierć od jednego uderzenia
« Reply #4 on: August 28, 2016, 13:14:11 »

Hah, rzeczywiście, zapomniałem. Zapomniałem, że w mieście (Sanktuarium przykładowo) nie da się umrzeć. Mój błąd.

Ogólnie wszystko o czym piszę wiąże się z osobami co wybrały tryb realistyczny, zapomniałem dopisać no i jest to też dosyć oczywiste.

No to zamiast ciemniej uliczki weźmy na przykład zasadzkę w ciemnym lesie (strefa niebezpieczna).

Ogólnie mam na myśli, abyśmy nie padali od razu na glebę, bo ktoś będzie miał szczęście i trafi w czuły punkt. Uważam, że powinny zostać naliczone jedynie większe obrażenia (czy to w cyferkach czy słowach - bez znaczenia) i dopiero gdy będziemy już na tyle ranni aby paść na ziemię to dopiero wtedy padamy, a nie od razu po bełcie w głowę.

I proszę, nie rozwódźmy się nad tym, czy jakiś nowy co wybrał tryb realistyczny zacznie planować zasadzkę w lesie czy nie... Przykład czysto teoretyczny.

A co do bycia OP to wiadome, że gra stawia na kooperację między graczami, ale mi chodzi po prostu o postać, w którą ktoś włożył wiele godzin i która potrafi już wiele.

I tu nie tylko chodzi o bełty z kuszy oraz strzały z łuku. Chodzi też np. o siekierę w gardło. No akurat w tym wypadku obrażenia powinny być raczej ogromne i prawie na pewno osoba padnie na glebę, ale i tak nigdy nie powinno być 100% szans, że powalimy przeciwnika.
Logged

Ximos

  • User
  • Posts: 144
    • View Profile
Re: "Mam cię na hita!" czyli śmierć od jednego uderzenia
« Reply #5 on: August 28, 2016, 21:10:41 »

Szansa na trafienie, strzałą lub bełtem naprawdę będzie małą, było gdzieś wspomniane że warunki atmosferyczne będą mieć naprawdę wpływ na tor lotu. Poza tym zawsze możesz wyglądać jak żebrak by nie być łakomym kąskiem dla zabójców. Lepszy sprzęt i złoto zostawiasz w gildii a na samotne przechadzki bierzesz to czego nie chce kupić nawet złomiarz.

Tak naprawdę nie da się jeszcze ocenić jak będzie mechanika gry działać bez testów na większą skale. Dla mnie osobiście nawet jeśli gra będzie bliska moim ideałom to jeszcze nie ma kontrolera który by dawał pełną kontrole nad postacią. Mała podpowiedź " Sword art Online " jaki kontroler by mnie zadowolił :D
Logged

IAmBoskiM

  • Forum Supporter [non-dev]
  • User
  • **
  • Posts: 396
    • View Profile
Re: "Mam cię na hita!" czyli śmierć od jednego uderzenia
« Reply #6 on: August 29, 2016, 20:57:44 »

Weźmiesz złomowaty sprzęt to możesz nie przeżyć, bo może cię przykładowo niedźwiedź zaatakować.

Szanse mogą być i małe, i duże. Jak pisałem, nie chodzi tu tylko o bełt.

I ogólnie nie rozwódźmy się nad tym, czy jest się łakomym kąskiem dla bandytów czy nie, czy wiatr wieje w tą stronę a nie tą oraz czy bełty mają kolor fioletowy czy niebieski. Po prostu tracisz duży progress, bo ktoś miał farta i cię trafił w gardło / głowę.

Swoją drogą, co ma kontroler do zadawanych obrażeń? Jeżeli dobrze rozumiem to uniki. Ale my nie dyskutujemy o szansach takiego trafienia w gardło, tylko o obrażeniach po takim strzale.
Logged

Agorafobik

  • User
  • Posts: 5
    • View Profile
Re: "Mam cię na hita!" czyli śmierć od jednego uderzenia
« Reply #7 on: September 07, 2016, 00:39:39 »

Udzielam się tu bardzo rzadko, ale teraz czuję, że powinienem.
Co do opisanego problemu letalnego trafienia bełtem. Jak to nam twórcy określili w materiałach dostępnych na youtube mamy nie dość, że możliwość uniknięcia śmierci postaci poprzez wybranie "trybu" gry (zwykły lub realistyczny) ale też strefy bezpieczeństwa. Ad meritum- jeśli chcesz grać w trybie realistycznym przyjmujesz to, że realizm zwykle nie zadziała na twoją korzyść, a przynajmniej nie zawsze. Nie chcesz aby bełt z kuszy wystrzelony przez gracza czekającego w zasadzce cię zabił? Grasz w trybie zwykłym lub siedzisz w mieście. Oczywiście, w takim przypadku po takim postrzale padniesz nieprzytomny lub konający na ziemię i stracisz przedmioty (co chyba dla niektórych graczy jest gorsze niż utrata postaci), ale przeżyjesz. I tu zaczynają się problemy, bo co to za gra bez przedmiotów, znowu chodzić po mapie i szukać/kupować trzeba. Ale! Czy naprawdę chcemy by Enidust, gra która przyciągnęła moją, oraz jak mi się zdaję także kilku innych ludzi, uwagę swoją innością i obiecanym realizmem sprowadzała ów realizm do mnożnika procentowego obrażeń? Myślę, że nie. A przynajmniej ja bym tego nie chciał. Jeśli zakładamy obiecywany nam dość realistyczny i nieco trudniejszy niż w innych grach system walki to musimy przyjąć takie rzeczy jak śmierć lub utrata przytomności postaci po jednym trafieniu. Nie tylko ze względu na realizm, ale też na satysfakcję, jaką daje udane wyprowadzenie ciosu, który wyminie zastawę przeciwnika i trafi go w tętnicę szyjną, czy też oddanie strzału z łuku w wietrzny dzień i trafienie adwersarza w oko. A jaka z tego satysfakcja jeśli po takim wyczynie przeciwnik otrzyma tylko XXX(tu wstaw losową wartość) obrażeń. Takowe czułe punkty, których trafienie może skutkować natychmiastową śmiercią postaci dodają pieprzyku walce i nie sprowadzają jej do klikania w LPM lub RPM z okazjonalnym wciśnięciem innego klawisza. Zmusza to też do ćwiczenia naszej postaci, jeśli chcemy zajmować się walką na poważnie- nie tylko umiejętności ale też samo wyczucie kontrolera i ruchu postaci w grze. Taka ryzykowna walka sprawia też, że jakiekolwiek wyprawy w niebezpieczne rejony nie będą podejmowane pochopnie- z jakiegoś powodu te miejsca są niebezpieczne dla ludzi, czy to przez strzały bandytów z lasu, czy to przez żyjące tam bestie, które skaczą ludziom do gardła i przegryzają tętnice.
Ponadto taki system walki nieco balansuje rozgrywkę- nawet najbardziej opancerzony i zakuty w stal od stóp aż po głowę wojownik będzie się lękał oberwania strzała w oko, więc nie dojdzie do sytuacji gdy ktoś posiadający dobry sprzęt będzie absolutnie op. Prowadzi to do tego, że gracze mający bardzo dobry sprzęt i odczuwający nudę nie zaczną polować na nowych graczy dla zabawy, bo będą mieli świadomość, że nawet taki nowy gracz przy odrobinie szczęścia będzie mógł zabić bardziej doświadczonego i lepiej wyposażonego przeciwnika celnym strzałem lub ciosem.
Zatem podsumowując- realistyczna walka i możliwość powalenia lub uśmiercenia postaci gracza jednym ciosem możne prowadzić do frustracji i zniechęcenia (choć można temu przeciwdziałać- patrz strefy bezpieczeństwa i tryby gry), ale dodaje przyjemności płynącej z wali, nie sprowadza jej do nudnego klikania w klawisze jak w innych grach oraz balansuje rozgrywkę.
Logged

IAmBoskiM

  • Forum Supporter [non-dev]
  • User
  • **
  • Posts: 396
    • View Profile
Re: "Mam cię na hita!" czyli śmierć od jednego uderzenia
« Reply #8 on: December 26, 2016, 22:44:21 »

@Agorafobik Jedyną wadą jest to, że na bitwach będą padać szybciej niż by chcieli, no ale w sumie o to w każdej batalii chodzi.

W sumie, dziwne uczucie by to było, grając np. w CS i strzelając komuś w głowę nie zabić go. Tylko że tam nic nie tracisz, jak zginiesz, jedynie +1 do statystyk death.

Aczkolwiek jednak, gdyby moja pierwotna koncepcja zaistniała, nie byłoby nigdy żadnych zamachów, co dopiero teraz zauważyłem. Próbujesz zabić cesarza, strzalasz mu w głowę, a ten dalej chodzi ze strzałą we łbie.

Powoli się jednak przechylam na stronę 1 hit 1 death. Tryb realistyczny stawia przed nami wachlarz możliwości, ale nakazuje nam także baczyć ostrożniej na każdy nasz krok. Każdy dar ma swoją cenę.
Logged

Dalekiii

  • User
  • Posts: 11
    • View Profile
Re: "Mam cię na hita!" czyli śmierć od jednego uderzenia
« Reply #9 on: January 03, 2017, 17:44:33 »

Nie bez przyczyny headshot jest headshot'em.

Ale i w CS'ie są sytuacje kiedy nie zawsze giniesz od jednego strzała w głowę.
Wtedy, kiedy masz wykupiony hełm. Innymi słowy: trzeba zadbać o ochronę głowy. Domyślam się, że metody mogą być różne. W końcu w grze będzie też magia.

Jak to mawiają: "Przezorny, zawsze ubezpieczony."
Logged

IstvanPL

  • User
  • Posts: 6
    • View Profile
    • AlbionOnline Polska
Re: "Mam cię na hita!" czyli śmierć od jednego uderzenia
« Reply #10 on: January 07, 2017, 16:09:07 »

System śmierci na hita jest w miarę ok, jeśli potem nie musisz spędzić 2 dni żeby odrobić ekwipunek, który akurat miałeś na sobie :P

IAmBoskiM

  • Forum Supporter [non-dev]
  • User
  • **
  • Posts: 396
    • View Profile
Re: "Mam cię na hita!" czyli śmierć od jednego uderzenia
« Reply #11 on: January 07, 2017, 17:30:48 »

Z pewnością nie ekwipunek będzie najcenniejszą rzeczą jaką będziesz posiadał, a skille. I na pewno zajmie ci to więcej niż dwa dni aby odrobić wszystko. Co do majątku to mogą istnieć testamenty, więc nie będzie płaczu o to, ale skilli nie można sobie ot tak zostawić po śmierci.
Logged

Kamko

  • User
  • Posts: 62
    • View Profile
Re: "Mam cię na hita!" czyli śmierć od jednego uderzenia
« Reply #12 on: January 07, 2017, 19:59:58 »

Przecież twórcy mówili, że nie ma żadnych testamentów. Jak zginiesz to tracisz ekwipunek, który masz przy sobie, a reszta, czyli załóżmy, jakiś domek stoi dalej, lecz nie ma właściciela. Jeśli masz kogoś (kolegę na przykład), kto może się tym zająć, to w porządku, ale nie ma żadnego immunitetu.

Jeszcze było mówione, że niektóre przedmioty (bardziej chyba z item shopu) będą po prostu przypisane do konta. Więc jak zginiesz, robisz nową postać i przedmioty masz dalej.

A jeśli ktoś chce się zupełnie uchronić od śmierci, to nie powinien najlepiej wchodzić w tryb hardcore i nie narażać się władzy panującej w mieście, o ile w takowym mieszka.
Logged
Potwory są prawdziwe. One żyją w nas. I czasami wygrywają.

IAmBoskiM

  • Forum Supporter [non-dev]
  • User
  • **
  • Posts: 396
    • View Profile
Re: "Mam cię na hita!" czyli śmierć od jednego uderzenia
« Reply #13 on: January 07, 2017, 21:56:16 »

Testamenty miały istnieć, ale jeżeli dobrze zrozumiałem w postaci umownej między graczami. Mówiono, że będzie można coś przepisać koledze po śmierci. Nie miałem na myśli czegoś takiego, że umierasz i wszystko co miałeś przy sobie nagle wędruje do osoby, której to przepisałeś.

Ale nie rozwódźmy się nad offtopem.
Logged

Zikes

  • User
  • Posts: 557
    • View Profile
Re: "Mam cię na hita!" czyli śmierć od jednego uderzenia
« Reply #14 on: January 11, 2017, 00:03:52 »

Czy jeśli wymaksowanie skili(3-5) postaci będzie trwało miesiąc to śmierć będzie bolesna od nowicjusza??
realistyczna każdy każdemu jest równy a pewnej poprzeczki nie przeskoczysz mimo byś chciał nie da się być dobrym we wszystkim a nie trenowany mięsień zanika. M nie będzie op postaci co najwyżej op ekwipunek ;)

Bogactwem nie jest postać nie będą jej skile a ludzie cię otaczający.
Logged