Official ENIDUST Forum
Please login or register.

Login with username, password and session length
Advanced search  
Pages: 1 [2] 3

Author Topic: Długie wieloosobowe wędrówki  (Read 2233 times)

IAmBoskiM

  • Forum Supporter [non-dev]
  • User
  • **
  • Posts: 396
    • View Profile
Re: Długie wieloosobowe wędrówki
« Reply #15 on: January 20, 2016, 20:48:00 »

Quote from: Kamko
Lecz gorzej by było, gdyby ktoś się nie zjawił. Mogłoby być to odbierane jako dezercja, no ale co byśmy poradzili na to, że temu ktosiowi akurat coś wtedy ważnego wypadło i niestety nie mógł się zjawić? Również byłby ukarany? Bo szczerze wątpię, że każdy by był wyrozumiały w tej grze, no i niektóre osoby po prostu by mogły kłamać.

Osoba ta najprawdopodobniej zawiadomiłaby dowódcę czy kogo tam, że np. był melanż albo żonie wody odeszły (chociaż nie sądzę, aby ktokolwiek by w to uwierzył) no i po problemie, chyba że dowódca jest osobą, która woli komputer od znajomych to nie zrozumie no i out z armii. Lajf is brutal.
A co do sposobu komunikacji na odległość to od tego mamy Skype, GG, fb itp.

@Zikes Nieco grzeczniej proszę. To tylko dyskusja o grze, a nie wojna o €1 * 1012. A jeżeli już chcecie się kłócić to nie na forum.

1. Wozy, łóżka... Drewno się nam skończy. :D Ogólnie to na takie wozy to pójdzie więcej kasy niż na wojsko. Wtedy to wojen pewnie nie będzie, no bo nie byłoby na to pieniędzy. Ogólnie to wyjdzie na to, że podróż statkiem będzie o wiele tańsza, no ale nie zawsze mamy możliwość podróżowania nim.

Niby ma nie być one-click-building, więc armia nie powinna iść tylko dzięki jednej osobie. No ale jakby nie patrzeć, taki gracz-bot nie miałby samych korzyści z takiego chodzenia. Miałby większą szansę na śmierć podczas napadu (chyba że zmniejszona jakość walki graczy-botów odpada, o której pisałem w którymś ze wcześniejszych postów).

2. No tak, można by iść w paru. Ale wtedy będzie ten sam problem co z armią. Gracze raczej nie zostawią kompana podczas podróży w dzikim lesie pełnym niebezpiecznych zwierząt jeżeli on będzie musiał gdzieś pilnie iść w rzeczywistości, chyba że ich on nie obchodzi i mają sobie za nic jakiekolwiek znajomości.

3 + 4 + 5 >>> Nie wypowiem się na temat, z racji iż nigdy się magią zbytnio w Enidust nie interesowałem, zatem niewiele o tym też wiem.
« Last Edit: January 20, 2016, 21:16:19 by IAmBoskiM »
Logged

Zikes

  • User
  • Posts: 557
    • View Profile
Re: Długie wieloosobowe wędrówki
« Reply #16 on: January 20, 2016, 23:51:55 »

Boski była już niejedna dyskusja na forum że postać po wylogowaniu niema wykonywać jakichkolwiek czynności. Więc tym bardziej nie rozumiem czemu postać w tak ważnym strategicznym zarysie miała by być botem? Szczerze jest już rozwiązanie waszego problemu opisane obszernie co po wylogowaniu szczerze byłbym wstanie przystać na tamte reguły, ale fakt że jednego dnia granice są spokojne a drugiego jest oblężenie fortu 50 km w głąb bo ludzie przetransportowali się nocą to przesada.
A inną sprawą jest to że wiem że ten system nie przejdzie. Jak by miał przejść przeszedł by z 4 lata temu?

Niestety znasz mnie nienawidzę czytać pustej treści bez argumentacji....

Logged

RhinoRace

  • User
  • Posts: 175
    • View Profile
Re: Długie wieloosobowe wędrówki
« Reply #17 on: January 21, 2016, 15:58:56 »

@Zikes - z łaski swojej nie tym tonem.

Co do podróżowania - przyznam, że pomysł z podróżujących dużych grup żołnierzy równocześnie bardziej mi się podoba niż przemykanie mniejszych grupek po lasach, dlatego dlatego szukam rozwiązań dających takie możliwości.
Nie twierdzą, że ten pomysł jest lepszy - po prostu wytknąłem błędy w Twoich pomysłach. Dokładnie to samo co Ty próbowałeś zrobić tylko, że ja potraktowałem Cię jak rozsądnie myślącego człowieka, z którym można dyskutować, a Ty zachowałeś się jakbym próbował odebrać Ci ulubionego misia.

Wiem, że istnieje różnica między teleportacją a portalem, jednak w obu przypadkach postać przenosi się z punktu A do B praktycznie natychmiast, a to kłóci się z podróżowaniem o własnych siłach - no chyba, że coś się zmieniło w ich definicji.
Co do możliwości magii - nie mamy pojęcia jak to będzie wyglądać, więc nie wiemy czy będzie możliwość postawienia sobie takiego cuda. Rezygnowanie z myślenia nad innymi rozwiązaniami tylko dlatego że magia być może rozwiąże ten problem jest podejściem osoby nie chcącej się intelektualnie przemęczać.
Logged

Kamko

  • User
  • Posts: 62
    • View Profile
Re: Długie wieloosobowe wędrówki
« Reply #18 on: January 21, 2016, 22:44:13 »

Nie wiem jak wy, ale ja uważam, że "armia botów", która by była podczepiona pod jakiegoś gracza, owy gracz, załóżmy, przemknąłby nocą, a umówiona grupa zalogowałaby się nad ranem, lub o jakiejś tam ustalonej godzinie. Nie uważacie, że to byłoby nie fair wobec ofiary? W końcu to tylko jedna osoba, albo przynajmniej ci "dowódcy" normalnie się przemieścili, reszta była nieaktywna w tamtym czasie.
Jak się postać wylogowuje to nic się nie powinno dziać, po prostu jest się niedostępnym, nie ma cię w grze.
Logged
Potwory są prawdziwe. One żyją w nas. I czasami wygrywają.

RhinoRace

  • User
  • Posts: 175
    • View Profile
Re: Długie wieloosobowe wędrówki
« Reply #19 on: January 22, 2016, 08:31:33 »

Nie wiem czy wiesz, ale przemarsz armii to nie jest takie coś co można zrobić po kryjomu - jest to wyzwanie logistyczne. Trzeba wybrać drogę, zapewnić bezpieczeństwo (armia w trakcie przemarszu jest bardzo podatna na ataki), wybrać miejsca postojowe, zastanowić się co zrobić w wąskich miejscach typu wąwóz, most ect. gdzie normalny przemarsz jest utrudniony etc. Im większa armia tym większe wyzwanie.

Generalnie w pomyśle chodzi o to, żeby właśnie nie było po kryjomu tylko z daleka widać było że armia maszeruje i ocenić mniej więcej jej siłę, żeby wiedzieć czy własne siły są wystarczające oraz ewentualnie wybrać miejsce spotkania sił - oczywiście broniący ma przewagę znajomości terenu oraz może sobie wybrać miejsce spotkania. Atakujący z reguły chcą zająć stolicę lub jakieś miasto z okolicznymi ziemiami.

Dzięki Twojej uwadze przyszło mi do głowy, że przecież świat jak wielki by nie był to podróż między miastami będzie raczej liczona w minutach, może kilka godzin. Raczej wątpię żeby miasta były oddalone o całe dnie wędrówki. W takim wypadku żołnierze mogą wędrować samemu - ewentualnie dowódca prowadzi, ale gracz musi być zalogowany i co jakiś czas wykonać jakąś operację np napić się wody, zjeść małą przekąskę etc.
Logged

Kamko

  • User
  • Posts: 62
    • View Profile
Re: Długie wieloosobowe wędrówki
« Reply #20 on: January 22, 2016, 15:10:50 »

Tak, masz rację. To nie jest na pewno łatwa sprawa, wędrówki armii, lecz jak mówiłem wcześniej nie wyobrażam sobie maszerującej armii botów. Jak mówiłeś, miasta nie będą pewnie jakoś przesadnie oddalone, nawet jeśli to i tak, bez przesady, to w końcu gra. Każdy by mógł prawdopodobnie dojść na własną rękę, ale co by było gdyby to jednak była bitwa morska? Albo niekoniecznie morska, ale wymagałaby przepłynięcia przez jakieś morze. Wątpię, aby w tamtym momencie każdy sobie załatwił własny statek.

To by po prostu musiało działać tak, że jest jakaś grupa, która umawia się na jakąś daną godzinę i miejsce. Kto nie może o ustalonym czasie to albo dochodzi sam albo w ogóle nie bierze udziału. Może to brzmi trochę chamsko, no ale innego sposobu nie ma.

Co do tworzenia portali, mogłyby by one istnieć w grze, ale to trochę się kłóci z założeniami gry. Fakt, mogłaby to być jakaś magia, ale nie powinny działać na jakieś duże odległości.
Logged
Potwory są prawdziwe. One żyją w nas. I czasami wygrywają.

Zikes

  • User
  • Posts: 557
    • View Profile
Re: Długie wieloosobowe wędrówki
« Reply #21 on: January 22, 2016, 19:21:25 »

@RhinoRace

Twój pomysł eliminuje właśnie całą logistykę przedsięwzięcia jakim jest przemarsz wojska bo 5 graczy w epic setach może przeprowadzić 100 osób przez rejon gdzie normalnie by zginęli zaskakując całkowicie obronę pod murami miast. tak ta grupa osób musiała by się zbierać ok 30min w najbliższym bezpiecznym punkcie wypadowym a następnie maszerować przez x czasu stworzyć obóz i czekać na inne grupy które z rożnych przyczyn przybędą później.

I mam nadzieję że zostaniemy przy tym że gracz musi być zalogowany.
Czy stworzyć jakieś instrumenty dowódcze które umożliwiały by graczom marsz równym tempem i nie musieli by trzymać cały czas "w" jak najbardziej.

Inną sprawa portale nie są sprzeczne z założeniem gry stworzenie portalu będzie wymagało Energi Wiedzy lecz nie będzie rzeczą stałą oczywiście nie będzie to rzecz dostępna dla każdego śmiertelnika. co do teleportacji magia niema być rzeczą powszechną i będzie wymagała przemyślenia ale zarazem ma być potężna. mag niszczący całe miasto zmieniający losy świata otwierający portal do innego świata jak najbardziej możliwe.
Logged

Kamko

  • User
  • Posts: 62
    • View Profile
Re: Długie wieloosobowe wędrówki
« Reply #22 on: January 22, 2016, 22:05:43 »

@Zikes Masz rację, zapomniałem o tym portalu do świata demonów, o którym mówili twórcy :p
Jak już mówiłem, również jestem za tym, aby przemarsz wymagał zalogowania. Choćby drobne wprowadzenie botowania mi się w ogóle nie podoba (ech, aż przypomniałem sobie grę Dark Era...), po prostu nie ma na to miejsca w Eniduście. Ryzykowne, wymagające czasu czy też nie, przemarsz powinien być "normalny". Pomysły dotyczące rozwiązania tego problemu mieliście co najmniej ciekawe, lecz mi się najzwyczajniej w świecie nie podobają. Lepiej nic z tym nie robić.
Logged
Potwory są prawdziwe. One żyją w nas. I czasami wygrywają.

Rahl

  • User
  • Posts: 694
    • View Profile
Re: Długie wieloosobowe wędrówki
« Reply #23 on: January 23, 2016, 13:22:00 »

@RhinoRace

Twój pomysł eliminuje właśnie całą logistykę przedsięwzięcia jakim jest przemarsz wojska bo 5 graczy w epic setach może przeprowadzić 100 osób przez rejon gdzie normalnie by zginęli zaskakując całkowicie obronę pod murami miast. tak ta grupa osób musiała by się zbierać ok 30min w najbliższym bezpiecznym punkcie wypadowym a następnie maszerować przez x czasu stworzyć obóz i czekać na inne grupy które z rożnych przyczyn przybędą później.

Wątpię, czy pięciu graczy w epic setach byłoby w stanie przemaszerować sobie przez strefę dezintegracji i zaskoczyć kogoś zupełnie z drugiej strony, co prawda mogłaby istnieć sytuacja w której taka grupka przeszła by przez las, ale to co innego. Poza tym trzeba sobie wyobrazić też pewne realia życia rzeczywistego, czyli czy byłbyś w stanie zgromadzić na przemarsz wojskowy stu, dwustu, trzystu żołnierzy ze swojego oddziału, nie mówiąc już o całej armii.

Pomysł z widmami/botami ma tą zaletę, że przemarsz takiej armii będzie mógł się odbyć bez aktywnego udziału wszystkich graczy, bo nie możliwe zgromadzenie graczy na coś takiego jak przemarsz, bo z doświadczenia wiem, że czasem ciężko zgromadzić dwudziestu graczy na bitwę, a co dopiero na godzinny, lub dłuższy marsz, z punktu A do punktu B. A tak gracze wbiją, podczepią się pod gracza i wyjdą.

Dodatkowo daje to też możliwość reakcji drużyny przeciwnej, która nie tylko widzi, że przeciwnik się przemieszcza, ale ma możliwość ubicia tanim kosztem wroga, bo raczej bot nigdy nie dorówna człowiekowi, nie ważne jaką inteligencję mu się napisze. Coś za coś.

Logged

Zikes

  • User
  • Posts: 557
    • View Profile
Re: Długie wieloosobowe wędrówki
« Reply #24 on: January 23, 2016, 15:26:35 »

@Rahl

Osoby zabijające bosy nie są wstanie przemaszerować przez strefę w której normalnie walczą?

Co do ilości graczy i ich zorganizowania to w archeage największa flota składała się z 40 statków bojowych i ponad 700 graczy

EVE
http://polygamia.pl/Polygamia/1,107162,15347715,W_EVE_Online_odbyla_sie_najwieksza_bitwa_w_historii.html

@Rahl a teraz się wybroń i powiedz że takie zdarzenie nie będzie miało miejsca.
zebranie całej armii w stolicy mówi się wszystkim wszędzie publicznie że idą na walkę z bosem czy na państwo krasnali żeby w sobotę rano o 10 się zalogowali podczepia się cała armia pod 5 osób a te 5 osób w czasie nocy kieruje się z jednego końca państwa na drugi koniec wkrada się w państwo innych ludzi pod stolice o 10 loguje się cała armia zdziwiona że są na innej wojnie ale jak zdziwieni będą obrońcy?


Logged

Rahl

  • User
  • Posts: 694
    • View Profile
Re: Długie wieloosobowe wędrówki
« Reply #25 on: January 24, 2016, 10:48:30 »

Toteż została tutaj rzucona propozycja widm/botów, innymi słowy każdy gracz jest w stanie zobaczyć, że pod tych pięciu ludzi są podczepieni inni gracze, widma te mogą walczyć, lub nie (To jest do ustalenia), poza tym, w przypadku śmierci osoby prowadzącej musiałyby te osoby pojawić się w sanktuarium wraz ze swym "przewodnikiem". Nie ma tutaj więc bonusu dla osób, które zrobią sobie oddział tysięcznych komandosów, czyli pięciu ludzi przekradnie się z tysiącem kolegów w plecaku i zrobi wjazd na przeciwnika.
Logged

Zikes

  • User
  • Posts: 557
    • View Profile
Re: Długie wieloosobowe wędrówki
« Reply #26 on: January 24, 2016, 15:47:49 »

Nie odpowiedziałeś na moje pytanie...
1. te osoby powinny zginąć a nie się odrodzić.... po zabiciu osoby prowadzącej. zapomniałeś o jednej ważnej rzeczy nic cię nie odrodzi w świątyni nawet jak zakatuje cię wilk czy inny gracz będziesz czkał na czyjąś pomoc lub zginiesz.
2. Eliminujecie zwód szpiega skracając operacje z tygodnia do 24h i ograniczając przepływ informacji z całej armii do paru osób wtajemniczonych.
3. Utwórz 1000 kont > uzbrój je > podepnij je pod 1 postać > następnie masz 1000 armie która będzie za ciebie walczyć. Na pewno te postacie nie powinny walczyć.
4 ilu graczy będzie mogło zobaczyć o 4 w nocy kogoś przemykającego przez las? kilku paru?? ilu z nich zawiadomi władce?? władca przeczyta to tuż przed atakiem z rana... nie zdoła zmobilizować armii rozsianej po całym państwie. nie będzie wstanie określić dokładnego celu ataku. nie będzie czasu na wysłanie zwiadowców.
5. według waszego pomysłu zaskoczenie wroga w tak imponujący sposób nie wymaga niczego specjalnego.
Logged

Rahl

  • User
  • Posts: 694
    • View Profile
Re: Długie wieloosobowe wędrówki
« Reply #27 on: January 24, 2016, 16:13:49 »

Odpowiadając na twoje wcześniejsze pytanie, o którym zapomniałem, mam jednocześnie małą prośbę, żeby używać przecinków i kropek bo musiałem twój tekst przeczytać dwa razy, żeby zrozumieć jego sens...

Wracając, a czym się to będzie różnić od sytuacji, w której 1000 graczy się loguje do gry słysząc, że mają atakować jakiegoś bosa, albo królestwo krasnali, a dowódca, dostając rozkazy z góry, robi coś zupełnie innego i atakuje królestwo innych ludzi? Nie sądzę, żeby  dowódca armii chadzał sobie między żołnierzami i mówił im: "Pst, słuchajcie. Ten rajd na bosa to ściema, tak na prawdę zbieramy się żeby zaatakować inne państwo, ale nie mówcie o tym nikomu, bo to ściśle tajne i nikt nie może o tym wiedzieć, dobrze?"

1. te osoby powinny zginąć a nie się odrodzić.... po zabiciu osoby prowadzącej. zapomniałeś o jednej ważnej rzeczy nic cię nie odrodzi w świątyni nawet jak zakatuje cię wilk czy inny gracz będziesz czkał na czyjąś pomoc lub zginiesz.
Tego typu szczegóły mnie nie interesują. Jeżeli gracz prowadzący będzie w odpowiedniej strefie i zginie, to zginie, a towarzyszące mu osoby wracają przykładowo do świątyni w stanie ciężkim. Są to szczegóły, które są możliwe do omawiania.

2. Eliminujecie zwód szpiega skracając operacje z tygodnia do 24h i ograniczając przepływ informacji z całej armii do paru osób wtajemniczonych.
To może być jedyny dobry argument, który aktualnie przedstawiasz.

3. Utwórz 1000 kont > uzbrój je > podepnij je pod 1 postać > następnie masz 1000 armie która będzie za ciebie walczyć. Na pewno te postacie nie powinny walczyć.
Po pierwsze: Powodzenia z robieniem takiej ilości kont i ich uzbrajania.
Po drugie: Te widmowe postacie mogą walczyć, ale nie muszą.

4 ilu graczy będzie mogło zobaczyć o 4 w nocy kogoś przemykającego przez las? kilku paru?? ilu z nich zawiadomi władce?? władca przeczyta to tuż przed atakiem z rana... nie zdoła zmobilizować armii rozsianej po całym państwie. nie będzie wstanie określić dokładnego celu ataku. nie będzie czasu na wysłanie zwiadowców.
Tyle samo graczy ile by robiło przemarsz wojskowy o takiej godzinie. Ja osobiście o takiej godzinie śpię i rzadko wstaję przed godziną dziewiątą rano. Nie jestem maniakiem, ale nawet jeśli ktoś wstaje wcześniej, to jak taki człowiek miałby tak czy siak powiadomić graczy, żeby wbijali do gry, bo jest atak?

Dwa, według mnie widma/boty powinny być widoczne, więc nawet jeżeli kilku gości będzie się skradać przez las, to za nimi będzie się skradało dziesiątki innych "sobowtórów", nie powiesz mi, że tego nie da się nie zobaczyć, zwłaszcza, że tego typu boty będą z pewnością mniej ostrożne od gracza.
5. według waszego pomysłu zaskoczenie wroga w tak imponujący sposób nie wymaga niczego specjalnego.
To nie jest żaden argument tylko subiektywna i agresywna opinia na ten temat. Aktualnie jedyne co mnie przekonuje, żeby poniekąd zaniechać mojego pomysłu jest faktycznie punkt drugi twojej wypowiedzi, a napisałeś ich aż pięć.
Logged

Zikes

  • User
  • Posts: 557
    • View Profile
Re: Długie wieloosobowe wędrówki
« Reply #28 on: January 24, 2016, 16:40:51 »

odpowiadając na twoją argumentacje. czym się to rożni w jednym przypadku, ludzie będą widzieli gdzie się kierują co da szpiegowi czas na analizę trasy, w drugim przypadku loguje się przed swoją stolicą.

1. wszyscy powinni zginąć tak samo jak by zginęli podczas ataku z flanki podczas przemarszu.

3. liczby są przesadzone ale pokazują nadużycie do jakiego mogło by dojąć jak armia botów mogła by walczyć.

4.5. czy nie uważasz że czas przemarszu został skrócony tak bardzo że obrońca niema szans obrony? dosłownie tak samo jak by postawił portal tylko postawienie portalu wymaga naprawdę solidnego przygotowania ekonomicznego ze strony państwa które się tego podejmie.
Logged

Kamko

  • User
  • Posts: 62
    • View Profile
Re: Długie wieloosobowe wędrówki
« Reply #29 on: January 24, 2016, 18:05:42 »

Ten pomysł z tą armią jest po prostu nie fair. Pewnie się powtarzam, ale ja trzymam stronę Zikesa. Nikt kto normalny nie siedzi całą noc i nie wypatruje zza bram miasta czy ktoś się zbliża, tak samo broniący murów żołnierze. Wracając do punktu drugiego, jest to idealny przykład, który źle wpłynąłby na grę. I z punktem piątym również się zgadzam.

I nie obrażam teraz nikogo, ale jak na razie to każdą wiadomość przeczytałem na razie bez żadnego problemu, brak przecinków mi nie przeszkadzał, zrozumiałem przekaz.
Logged
Potwory są prawdziwe. One żyją w nas. I czasami wygrywają.
Pages: 1 [2] 3