Official ENIDUST Forum
Please login or register.

Login with username, password and session length
Advanced search  

Show Posts

This section allows you to view all posts made by this member. Note that you can only see posts made in areas you currently have access to.

Topics - Armox

Pages: [1]
1
Mechaniki Postaci / A po śmierci...
« on: August 29, 2013, 00:25:11 »
Zacząłem się zastanawiać nad tym tematem, kiedy błogo pochłonięty nauką do sesji zajmowałem swój lotny umysł wszystkim, oprócz przeuroczych przedmiotów, jakimi są anatomia i mikrobiologia, i wtedy moje myśli powędrowały do Enidust i do tego ilu graczy uśmiercę i do tego, że umrę i ja(zakładając tryb realistyczny). Czyli kasowanie postaci, stworzenie nowej i po krzyku- tak by było w przeciętnej grze. A tu przydało by się coś bardziej z polotem, czyli:

-Faza ducha(jak zwał tak zwał), co znaczy, że jesteśmy martwi, ale nie możemy odejść na wieczne spoczywanie, ponieważ nasza postać jest przywiązana do świata(nie krzyczcie na mnie!) i musi wykonać jakiś quest, aby móc odejść i się zreinkarnować. Wymyślenie questa to już zadanie myślę dla Was. Co byście chcieli zrobić jako duch? Komu dokuczyć? Kogo uratować? A może coś zniszczyć?:)

-Reinkarnacja, czyli po wykonaniu questa następowała by automatycznie(z powiedzmy jakąś fajną animacją) i przechodziła by do ekranu tworzenia postaci. Czyli najzwyczajniej w świecie tworzymy nową postać, ale unikając kasowania starej postaci. Oczywiście tworzymy nową postać(wygląd, płeć, imię, wszystko!), ale już cały ten system jest, według mnie, ładnie wkomponowany w grę i jej klimat.

Co za tym idzie do każdego konta była by przypisana jedna postać, bez możliwości skasowania. Jedynie z możliwością reinkarnacji, których liczba mogła by być zapisywana gdzieś w informacjach postaci, niekoniecznie widoczna dla wszystkich.


Sprowadzało by się to np do ludzi uwięzionych w formie ducha, bo np mają trudne zadanie, lub nie chcą go wykonać. Interakcja z innymi graczami? Moim zdaniem znikoma, ale w nocy, w lesie mogło by się zrobić strasznie. Nie uważacie?

Pages: [1]